Bali, jestem tego pewna, była niegdyś częścią mitycznego raju. Do dzisiaj przyciągają nas jej nieziemskie plaże oblewane turkusową wodą, z drobnym piaskiem pod stopami i palmy poruszane morską bryzą. Do tego jej mieszkańcy, bezszelestnie poruszający się między ołtarzami, świątyniami i całą masą turystów, żeby wziąć udział w kolejnym, nigdy niekończącym się rytuale.
Bali zrozumieć tę wyspę to prawdziwe wyzwanie

Aby zrozumieć Bali, trzeba koniecznie odwiedzić miasto Ubud. Tutaj bije kulturalne serce wyspy, o czym możesz przeczytać w jednym z poprzednich artykułów na Naszych Szlakach. Moim zdaniem, najlepiej na początek odwiedzić muzeum Agung Rai Museum of Art (ARMA) ulokowane w balijskim rajskim ogrodzie. Kolekcja sztuki wystawianej w muzeum obejmuje tradycyjne dzieła, takie jak obrazy na korze drzew w stylu Kamasan lub arcydzieła z lat 30. i 40. XX wieku autorstwa artystów z Batuan, aż po sztukę współczesną. Jest to jedyne muzeum na Bali, w którym wystawiane są obrazy Radena Saleha, uznawanego za założyciela nowoczesnego malarstwa indonezyjskiego oraz Waltera Spiesa, niemieckiego artysty, który żył i tworzył na Bali w latach 30. XX wieku.
Walter Spies niemiecki artysta, który odkrył dla nas piękno balijskiej kultury

Walter Spies artysta żyjący w latach 1895 do 1942 uchodzi za odkrywcę kultury Bali dla Europejczyków, choć Indonezja była znana Europejczykom, zwłaszcza Holendrom, już od początku XVI wieku. Kolejne wyspy Indonezji były zdobywane i wcielane do Holenderskich Indii Wschodnich. Kolonizacja Bali posuwała się etapami od połowy XIX wieku aż do początku XX wieku.
Zasługą Spiesa jest uznanie i udokumentowanie wartości kulturalnych Bali. Niemiec przybył tutaj pod koniec lat 20. XX wieku, kiedy wyspa była już pod kontrolą holenderską. On nie tylko malował obrazy w stylu realizmu magicznego przedstawiające egzotykę Bali, ale tworzył też muzykę i dlatego od razu rozpoznał różnicę i wyjątkowość dźwięku Gamelan, czyli zespołu artystów grających tradycyjną muzykę indonezyjską. Udało mu się namówić jednego z balijskich lokalnych radżów, żeby ten utworzył na swoim dworze orkiestrę muzyki Gamelan. Choreografia najbardziej znanego turystom tańca balijskiego o nazwie Kecak też jest zasługą Spiesa.
Spies fascynację wyspą i jej mieszkańcami przekazał swoim znajomym z kręgów artystycznych. Wkrótce ściągali tu z całego zachodniego świata malarze, muzycy, pisarze i inni artyści zwabieni obietnicą zobaczenia raju utraconego. Wśród nich byli między innymi Charlie Chaplin i Margaret Mead, znana amerykańska antropolożka kulturowa.
Vicki Baum tym razem Austriaczka zafascynowana balijską magią i ceremoniami

Balijscy przewodnicy turystyczni wymieniają obok Waltera Spiesa także Vicki Baum żyjącą w latach 1888 do 1960 pisarkę austriacką, która wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie zrobiła karierę w Hollywoodzie jako autorka scenariuszy filmowych.
Artystka spędziła na Bali kilka lat, w trakcie których napisała powieści „Miłość i śmierć na wyspie Bali”, wydanej po polsku w 1938 roku. Mimo tytułu, wskazującego na egzotyczny romans, nie chodzi tu o dramatyczną historię miłosną tylko o powieściowe przedstawienie rytuałów towarzyszących Balijczykom od momentu narodzin aż do śmierci. Austriaczka, przedstawiając losy miejscowej rodziny, opisuje, jak rytuały balijskiego hinduizmu były odbierane przez normalnych wierzących ludzi, jak radzili sobie ze sprzecznościami religii i realnego życia.
Jednym z opisanych obrzędów jest Ngaben — uroczysty pogrzeb, podczas którego spala się ciało zmarłego. Viki Baum wyjaśnia, jak szuka się w kalendarzu hinduistycznym „dobrego dnia” na pogrzeb, żeby nie wejść w konflikt z jakimś bóstwem, jak przygotowuje się ofiary dla bóstw i demonów, jak przebiega procesja uczestników pogrzebu do miejsca kremacji, jak wygląda ich specjalny strój. Zwłoki ubiera się w skromną białą koszulę po ceremonialnym umyciu na oczach wszystkich zgromadzonych.
Po kremacji popiół zostaje wysypany do morza, aby duchy towarzyszące zmarłemu mogły uwolnić się ze świata ludzi i powrócić do swojego uniwersum. Rodzina zmarłego musi pokazać bogom, że jest szczerze gotowa rozstać się ze zmarłym, aby on mógł na dobre połączyć się ze światem bogów. Największym dowodem tej gotowości ma być samospalenie wdowy żywcem (hinduskie Sati) wraz ze zwłokami męża na jego stosie. Rodzina ani żaden z obecnych nie mogą pokazać emocji żalu czy smutku po zmarłym.
Młoda wdowa w powieści jest dokładnie obserwowana przez kapłanów, czy aby nie zawaha się przed skokiem w ogień i zaprzepaści starania o przychylność bogów. Viki Baum przedstawia też reakcję holenderskiego oficera, przez przypadek uczestniczącego w pogrzebie, na samobójczy skok żony zmarłego w ogień. W ten sposób pisarka wyraziła nieakceptowanie przez Europejczyków tego rytuału. Notabene Holendrzy po zajęciu Bali zakazali podobnych praktyk. Aktualnie można uczestniczyć w ceremonii Ngaben. Jest ona bardziej dostosowana do europejskiej emocjonalności i jak się okazuje, bez ofiary samospalenia też spotyka się z przychylnością bogów.
Najbardziej dramatycznym rytuałem w hinduizmie balijskim jest Puputan. Obrzęd ten odnosi się do rytualnego samobójstwa popełnianego w obliczu nieuniknionej i upokarzającej kapitulacji. Viki Baum opisała katastrofalną historię Puputanu, jaki miał miejsce na Bali w 1906 roku.
Holenerskie wojska wylądowały na plaży w Sanur i ruszyli w stronę Denpasaru. Byli zdziwieni, że nie napotkali żadnego oporu. Okolica zdawała się opuszczona, jednak kiedy podeszli pod pałac królewski, dotarły do nich odgłosy bębnów dochodzące zza murów pałacowych. Gdy żołnierze weszli na dziedziniec, przed nimi wyłoniła się procesja, prowadzona przez radżę. Władca i wszyscy towarzyszący mu uczestnicy byli ubrani w biały strój pogrzebowy. Nagle pochód zatrzymał się, radża wysiadł z lektyki, dał znak kapłanowi, a ten wbił sztylet w jego pierś. Na ten znak pozostali zaczęli się nawzajem zabijać. Zdezorientowani Holendrzy zaczęli strzelać. To nie zatrzymało pochodu. Nadal wyłaniali się mężczyźni, kobiety i dzieci. Ci, którzy nie zginęli od ostrzy sztyletów, zostali zastrzeleni przez Holendrów. Ostatecznie wszyscy obecni w pałacu Balijczycy stracili życie.
W Denpasar stoi pomnik upamiętniający to zdarzenie, podczas którego zginęło około tysiąca Balijczyków. Kapłan zapytany o to zdarzenie wyjaśnił mi, że dla Balijczyków życie bez ich kultury i tradycji nie ma sensu. Puputan jest dla Balijczyków symbolem odwagi do tego, by żyć i umrzeć.
Bali i obrzędy noworoczne Nyepi (Dzień Milczenia)






Poza tymi dość mrocznymi obrzędami europejscy i wszyscy inni turyści odkryli, że Balijczycy obchodzą na przykład Nowy Rok bardziej spokojnie, ale pogodnie, o czym już pisaliśmy na Naszych szlakach.
Nowy Rok – Nyepi (Dzień Milczenia) nim nadejdzie, konieczne są rytualne przygotowania. Obrzędy te są stosunkowo nowe, a więc Viki Baum jeszcze ich nie znała. Zaczynają się ceremonią Melasti kilka dni przed Nyepi , który jest dniem ciszy, postu i medytacji. Obrzęd Melasti ma zadanie fizycznego i spirytualnego oczyszczenia i tym samym przygotowania do Nyepi.
Melasti rozpoczyna się modlitwą w świątyni. Następnie procesja udaje się do źródła wody, na plażę, albo nad rzekę. Uczestnicy w odświętnych strojach niosą ze sobą części ołtarzy, statuy, dekoracyjne prezenty dla duchów i bogów, na przykład, owoce, kwiaty lub drobne przekąski. Procesji takiej towarzyszą muzycy gamelanu. Na plaży następuje rytualne oczyszczanie obiektów przyniesionych ze świątyni. Polega to na kilkakrotnym zanurzeniu figur bóstw w morzu, po czym zgromadzeni siadają na piasku i modlą się do bóstw wodnych, aby podziękować im za oczyszczenie. Po modlitwie cała procesja wraca do wsi, gdzie w okolicy świątyni czekają przygotowane stoiska z jedzeniem i piciem. Przy dźwiękach gamelanu rozpoczyna się festyn, w którym bierze udział cała wieś.




W przeddzień Dnia Milczenia niejako balijskiego sylwestra ma miejsce rytuał Ngrupuk, dzięki któremu po raz kolejny zostają przepędzone złe siły. To przepędzanie obywa się za sprawą procesji, w której ogromne demoniczne statuy zainspirowane balijskim hinduizmem są niesione, ciągnięte na wozach czy też wiezione na pick-upach przez główną ulicę przy dźwiękach głośnej muzyki i śpiewów. Budzące trwogę demony nazywane Ogoh-Ogohsą wykonane są z bambusu i papieru oraz kolorowo pomalowane. Wielu Balijczyków, czasami w grupach, poświęca sporo czasu, żeby zbudować jak najstraszniej wyglądające postaci Ogoh-Ogoh, za co nagrodą jest reakcja publiczności. Im większy przestrach, tym większe zadowolenie autorów. Momentem kulminacyjnym pochodu jest spalenie wszystkich Ogoh-Ogohs. W ten sposób złe duchy zostają przepędzone i wszyscy są gotowi na nadejście Nyepi – Nowego Roku i Dnia Milczenia.
Bali i jej kultura oraz ceremonie fakty, informacje i ciekawostki

- Bali to prowincja w Indonezji obejmująca samą wyspę Bali i kilka mniejszych wysp (Nusa Penida, Nusa Lembongan, Nusa Ceningan, Serangan, Menjangan).
- Powierzchnia Bali liczy 5780 kilometrów kwadratowych.
- Bali zamieszkuje ponad 4 miliony mieszkańców.
- Stolicą jest Bali jest Denpasar.
- Od roku 2012 roku krajobraz kulturowy prowincji Bali został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
- Agung Rai Museum of Art (ARMA) to muzeum sztuki w Ubud na wyspie Bali. Jest położone w rozległym kompleksie ogrodowym i zostało otwarte w 1996 roku.
- Ekspozycja stała w ARMA pokazuje prace miejscowych artystów oraz wielu, którzy odwiedzili wyspę. Oprócz wystawy znajduje się na terenie kompleksu teatr, hotel i restauracja. Tutaj można też oglądać tradycyjne tańce balijskie.
- Kecak to balijski dramat taneczny, w którym bierze udział od 50 do 100 tancerzy, odzianych w tylko w biało-czarne przepaski na biodrach. Tworzą oni krąg, siedząc albo stojąc. Razem ze śpiewakiem kantykiem recytują wersy zawierające elementy hinduskiego eposu Ramajana. Tancerze symbolizują mityczną armię małp księcia Ramy, postaci z Ramajany. Dzisiejsza choreografia tańca pochodzi z 1930 roku i została ustalona przez niemieckiego malarza Waltera Spiesa.
- Ogoh-Ogoh należy do relatywnie nowego rytuału towarzyszącego Nyepi. Pierwsze procesje miały miejsce we wczesnych latach osiemdziesiątych XX wieku. Jak widać przetrwały do dzisiaj, prawdopodobnie ze względu na walory rozrywkowe.
- Nyepi ze swoim nakazem ciszy, postu i medytacji jest doskonałym ukojeniem dla duszy i ciała. Po tej chwili wytchnienia można znowu kontynuować życie pełne rytuałów, aż do następnego Nyepi.
- Sati to ceremonia albo też praktyka pogrzebowa znana w Indiach i na Bali polegająca na samospaleniu wdowy żywcem wraz ze zwłokami męża na jego stosie pogrzebowym.
- Nazwa ceremonii pochodzi od bogini Sati, żony boga Śiwy, znanej również jako Dakszajani, która jako pierwsza dokonała samospalenia.
- Zwyczaj sati był wielokrotnie zakazywany, choć podobno do dziś występuje on w odległych wioskach.
- Słowo sati w niektórych regionach Bali oznacza wdowę lub kobietę bardzo cnotliwą.



