Marsylia to miasto, którego historia nierozerwalnie związana jest z morzem. Stary Port pachnie rybami i łodziami, MUCEM oraz Fort Saint-Jean wyrastają niemal wprost z nabrzeża, a stojąca wysoko nad miastem bazylika Notre-Dame de la Garde przypomina, że historia Marsylii od zawsze była związana z żeglarzami. Dlatego też, gdy pierwszy raz zobaczyłem piękny i monumentalny Palais Longchamp, jego ogromną kolumnadę, wodospady, rzeźby i szerokie schody, pomyślałem, że musi to być jakaś dawna rezydencja wyjątkowo bogatego marsylskiego arystokraty, którego interesu obracają się wokół morskich wypraw. Wszystko wygląda tak, jakby za chwilę z pałacu miał wyjść książę w cylindrze, wsiąść do karety i pojechać na kolację.
Tymczasem Palais Longchamp nigdy nie był królewską, a nawet arystokratyczną rezydencją. Powstał przede wszystkim jako monument poświęcony wodzie, a dokładniej wydarzeniu, które dla XIX-wiecznej Marsylii oznaczało niemal ratunek przed katastrofą. I właśnie ta historia sprawia, że Palais Longchamp jest znacznie ciekawszy, niż sugerują jego pocztówkowe zdjęcia. W artykule poniżej opowiem o historii zabytku i jego przeznaczeniu, które zapewne Cię zaskoczy.
Palais Longchamp i woda, której Marsylia desperacko potrzebowała

Jak dowiedziałem się przeglądając informacje na temat Maryslii, problem z zaopatrzeniem miastas w wodę nie pojawił się nagle w XIX wieku. Miasto od dawna rozwijało się szybciej, niż pozwalały na to jego naturalne zasoby. Już kilka stuleci wcześniej rozważano możliwość sprowadzenia do niego wody z rzeki Durance. W XIX wieku sytuacja stała się jednak szczególnie trudna. Liczba mieszkańców rosła, rozwijał się port i przemysł, a istniejące studnie oraz lokalne źródła nie wystarczały.
Do tego doszły problemy sanitarne. W latach 1834–1835 region doświadczył najpierw poważnej suszy, później ulewnych deszczów i powodzi, a następnie epidemii cholery. Wtedy dla władz miasta stało się jasne, że zapewnienie Marsylii stałego dostępu do dużych ilości czystej wody nie jest już wyłącznie kwestią wygody. Było sprawą zdrowia i dalszego rozwoju miasta.
Przełom nastąpił w 1838 roku, kiedy wydano zgodę pozwalającą Marsylii na pobieranie wody z Durance. Rozpoczęło się przygotowywanie przedsięwzięcia, które z dzisiejszej perspektywy robi na mnie chyba większe wrażenie niż sam Palais Longchamp. Trzeba było poprowadzić wodę na ogromną odległość, pokonując wzgórza, doliny i nierówny teren Prowansji. Powstawały kanały, tunele, syfony oraz akwedukty. Za projekt i realizację Canal de Marseille odpowiadał przede wszystkim inżynier Franz Mayor de Montricher. Prace rozpoczęły się w 1839 roku, a po około dziesięciu latach woda z Durance dotarła do Marsylii. Dla mieszkańców było to wydarzenie naprawdę przełomowe. Miasto dostało coś, czego potrzebowało od pokoleń – znacznie pewniejsze źródło wody.
Co ciekawe, pomysł stworzenia monumentalnego zakończenia kanału pojawił się praktycznie w tym samym czasie, gdy ruszała jego budowa. Władze chciały, aby na płaskowyżu Longchamp stanął reprezentacyjny château d’eau, czyli monumentalny zbiornik i pawilon wodny będący jednocześnie pomnikiem całego przedsięwzięcia. Położenie kamienia węgielnego przez księcia Orleanu w 1839 roku miało bardzo uroczysty charakter, lecz między symbolicznym rozpoczęciem inwestycji a powstaniem znanego nam dziś Palais Longchamp miało minąć jeszcze ponad dwadzieścia lat, gdyż przez ponad dwie dekady miasto nie mogło zdecydować, jak właściwie powinien wyglądać monument.
Problemem były przede wszystkim pieniądze oraz skala założenia. Marsylia nie chciała zwyczajnego zbiornika wodnego. Budowla miała być jednocześnie pomnikiem Durance, reprezentacyjnym wejściem do ogrodów oraz siedzibą instytucji kulturalnych. Kolejni architekci przedstawiali więc swoje pomysły, ale żaden początkowo nie został zrealizowany.
Przełom nastąpił w 1861 roku. Władze Marsylii powierzyły przygotowanie projektu młodemu architektowi Henri-Jacques’owi Espérandieu. Dzisiaj jest on jednym z najważniejszych architektów w historii Marsylii. Jeśli zwiedzasz miasto dokładniej, jego nazwisko pojawia się co chwilę. Odpowiadał również za słynną bazylikę Notre-Dame de la Garde i pracował przy monumentalnej katedrze La Major. Miasto do dziś wymienia Palais Longchamp wśród jego najważniejszych realizacji.
Espérandieu otrzymał bardzo konkretne zadanie. Na wysokości około 73 metrów miał stworzyć monumentalny château d’eau. Wokół niego miały powstać wielkie kaskady widoczne z Boulevard Longchamp. Po jednej stronie miało znaleźć się Musée des Beaux-Arts, po drugiej Muséum d’Histoire Naturelle, a do tego dochodziły ogrody.
1862 rok jest rokiem, w którym rozpoczęto budowę Palais Longchamp. Miasto Marsylia potwierdza, że monument wznoszono według planów Espérandieu właśnie od tego roku. Budowa była skomplikowana, ponieważ centralny monument nie był pustą dekoracją. Palais Longchamp skrywał właściwy château d’eau, czyli część systemu odbierającego wody Canal de Marseille. Pod ogrodami zbudowano dodatkowo dwie duże komory znajdujące się jedna nad drugą, w których woda z kanału mogła się oczyszczać przez sedymentację, zanim została skierowana dalej do miasta.
Najważniejszą rzeźbą Palais Longchamp stał się monumentalny Triumf Durance, wykonany przez Jules’a Caveliera. Grupa ma około dziesięciu metrów wysokości. Centralną postacią jest kobieca personifikacja rzeki Durance. Towarzyszą jej alegorie winorośli i zboża, symbolizujące dobrobyt, jaki woda przynosiła ziemi i mieszkańcom. Całość znajduje się na rydwanie ciągniętym przez cztery potężne byki z Camargue. Woda wypływa spomiędzy figur i spada po monumentalnej kaskadzie.
Espérandieu nie stworzył całego Palais Longchamp sam. Przy jego dekoracji pracowało kilku znanych rzeźbiarzy. Oprócz Jules’a Caveliera ważne elementy przygotował Eugène-Louis Lequesne, autor między innymi tritonów dmących w muszle oraz części dekoracji centralnego pawilonu. Przy wejściu znalazły się natomiast grupy zwierzęce autorstwa słynnego Antoine’a-Louisa Barye. W 1869 roku wykonał cztery kompozycje przedstawiające między innymi lwa atakującego muflona, tygrysa z łanią, lwa zabijającego dzika oraz tygrysa z gazelą. Dzięki temu cały Palais Longchamp stał się czymś w rodzaju ogromnej galerii rzeźby pod gołym niebem.
Po siedmiu latach intensywnych prac Palais Longchamp był gotowy. Miasto podaje, że budowę zakończono w 1869 roku, a na tempo ostatnich prac wpływały między innymi ograniczenia finansowe. Uroczysta inauguracja odbyła się w sierpniu 1869 roku. Następnego dnia, monument udostępniono mieszkańcom. Data nie była przypadkowa – był to dzień święta cesarza Napoleona III. Po trzydziestu latach od symbolicznego położenia pierwszego kamienia Marsylia dostała wreszcie monument, którego oczekiwała.
Co robić i co zobaczyć w Marsylii oraz ile to kosztuje
- Znajdź hotel lub inne zakwaterowanie w prosty i bezpieczny sposób.
- Wynajmij samochód, by zwiedzać Hiszpanię we własnym tempie.
- Wycieczka autobusowa hop-on hop-off po mieście – Ciesz się panoramicznymi widokami na Marsylię i jej zabytki podczas wycieczki autobusowej hop-on hop-off.
- Wycieczka po Marsylii – Wybierz się na urzekającą półdniową wycieczkę po Marsylii, podczas której odkryjesz kultowe zabytki i zapierające dech w piersiach widoki, zanurzając się w bogatym dziedzictwie i tętniącej życiem atmosferze miasta.
- Wycieczka z degustacją potraw i zwiedzanie miasta z przewodnikiem – Odkryj tętniącą życiem duszę najstarszego miasta Francji podczas wycieczki pieszej z przewodnikiem, która łączy słynne miejsca z najlepszym street foodem w Marsylii.
Wielka fontanna to najbardziej efektowna część Palais Longchamp

Największe wrażenie zrobił na mnie Palais Longchamp od strony Boulevard Longchamp. Budynek wygląda stąd trochę jak scenografia monumentalnej opery. Po obu stronach rozciągają się półkoliste kolumnady, pomiędzy nimi znajduje się wysoki centralny pawilon, a przed nim woda spływa kaskadami do ogromnego basenu, no i właśnie woda jest tutaj najważniejsza.
Centralną częścią kompozycji jest monumentalna fontanna autorstwa Jules’a Caveliera, symbolizująca nadejście wód Durance do Marsylii. W rzeźbiarskiej kompozycji pojawiają się między innymi trzy kobiece postacie oraz byki, a całość jest bardzo teatralna. Są skały, zwierzęta, spadająca woda, potężne kolumny i szerokie schody.
W słoneczny dzień jasny kamień niemal świeci, a woda odbija fasadę pałacu. Jeżeli lubisz fotografować, możesz tutaj spędzić naprawdę sporo czasu, bo wraz ze zmianą miejsca całe założenie wygląda trochę inaczej. Mnie szczególnie spodobały się boczne schody prowadzące w stronę kolumnady. Dopiero z bliska widać, jak dużo detali umieszczono na elewacjach.
Palais Longchamp to tak naprawdę dwa muzea
Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w Palais Longchamp, jest to, że nie jest to zabytek służący wyłącznie do oglądania z zewnątrz. W obu skrzydłach działają muzea.
Musée des Beaux-Arts – Muzeum Sztuk Pięknych

W lewym skrzydle Palais Longchamp znajduje się Musée des Beaux-Arts, czyli Muzeum Sztuk Pięknych. Jest to najstarsze muzeum w Marsylii. Jego początki sięgają początku XIX wieku, a kolekcje obejmują przede wszystkim malarstwo, rzeźbę i grafikę od XVII do XIX wieku.
Jeżeli lubisz klasyczną sztukę europejską, warto wejść. Co ważne, oficjalna strona muzeów Marsylii podaje obecnie, że kolekcja stała jest dostępna bezpłatnie. Trzeba natomiast pamiętać, że wystawy czasowe mogą mieć osobny cennik, a część sal bywa zamykana z powodów technicznych. Ja właśnie takie muzea lubię najbardziej – można zajrzeć spontanicznie, obejrzeć kilka sal i samemu zdecydować, czy zostajemy pół godziny, czy trzy.
Muséum d’Histoire Naturelle – Muzeum Historii Naturalnej

Po przeciwnej stronie znajduje się Muséum d’Histoire Naturelle de Marseille. To zupełnie inna bajka. Są tutaj kolekcje związane z zoologią, botaniką, geologią oraz historią naturalną. Początki części zbiorów wywodzą się jeszcze z dawnych gabinetów osobliwości. Jeżeli podróżujesz z dziećmi, z tych dwóch muzeów zacząłbym właśnie od historii naturalnej, które przypomina mi nieco Muzeum Historii Naturalnej z Nowego Jorku, czy Muzeum Historii Naturalnej w Oxfordzie oczywiście w zupełnie innej skali. Dodatkową zaletą jest cena. Stałe kolekcje tego muzeum również są obecnie dostępne bezpłatnie.
Inne atrakcje w Palais Longchamp, które z pewnością Ci się spodobają

- Park Longchamp – Jednym z częstszych błędów podczas wizyty jest obejrzenie fontanny, zrobienie zdjęcia i powrót tą samą drogą. Nie rób tego! Przejdź pod kolumnadę i obejdź pałac.Za budynkami znajduje się Parc Longchamp, jedno z przyjemniejszych zielonych miejsc w tej części Marsylii. Nie jest to ogromny park w stylu madryckiego Retiro, ale po kilku godzinach chodzenia po głośnej, rozgrzanej Marsylii różnica jest bardzo odczuwalna. Można tutaj usiąść w cieniu, odpocząć, wypić wodę i na chwilę zapomnieć, że znajdujemy się w jednym z największych francuskich miast, ale park skrywa też dość niezwykłą historię, o czym dowiesz się z punktu poniżej.
- Dawne zoo w Palais Longchamp – Przez ponad sto lat w parku działał ogród zoologiczny. Zoo zostało otwarte w 1855 roku i funkcjonowało aż do 1987 roku. Oficjalne materiały turystyczne Marsylii określają je jako pierwsze duże zoo poza Paryżem na francuskiej prowincji. Dzisiaj zwierząt już tutaj nie ma, ale pozostały fragmenty dawnej infrastruktury. Można znaleźć stare pawilony i wybiegi, w tym charakterystyczny budynek związany dawniej z żyrafami. To daje parkowi nieco dziwny klimat. Spacerujesz pomiędzy drzewami i nagle trafiasz na budowlę, która ewidentnie nie wygląda jak zwyczajna parkowa altana. Dopiero kiedy poznasz historię tego miejsca, wszystkie elementy zaczynają układać się w całość. Co ciekawe, część zwierząt z dawnego zoo po śmierci trafiła do zbiorów Muzeum Historii Naturalnej znajdującego się w jednym ze skrzydeł pałacu. Historia zatoczyła więc dość osobliwe koło.
- Obserwatorium astronomiczne – Jeżeli masz więcej czasu, zwróć również uwagę na znajdujące się w pobliżu Observatoire de Marseille. Historia obserwacji astronomicznych w Marsylii jest znacznie starsza niż sam Palais Longchamp, a dzisiaj obiekt pełni między innymi funkcje edukacyjne. Organizowane są tutaj zajęcia związane z astronomią, obserwacje oraz prezentacje. Nie traktowałbym obserwatorium jako obowiązkowego punktu podczas pierwszej krótkiej wizyty w Marsylii, ale jeżeli podróżujesz z dziećmi zainteresowanymi kosmosem albo sam lubisz astronomię, warto sprawdzić aktualny program przed przyjazdem.
Palais Longchamp informacje praktyczne pomocne podczas zwiedzania
- Ile czasu przeznaczyć na Palais Longchamp? – Jeżeli chcesz zobaczyć tylko fasadę, fontannę oraz przejść przez park, przygotuj sobie mniej więcej godzinę. Moim zdaniem to jednak trochę szkoda. Ja na spokojną wizytę przeznaczyłbym około 2–3 godziny. Wtedy można obejść cały kompleks, posiedzieć w parku i zajrzeć przynajmniej do jednego muzeum. Jeżeli natomiast interesują Cię oba muzea i oglądasz ekspozycje dokładnie, Palais Longchamp może spokojnie zająć Ci pół dnia.
- Czy warto odwiedzić Palais Longchamp z dziećmi? – Moim zdaniem zdecydowanie warto zabrać dzieciaki na wycieczkę do pałącu. Dzieci niekoniecznie zachwycą się XIX-wieczną architekturą tak bardzo jak dorośli, ale sytuację ratują fontanny, park oraz Muzeum Historii Naturalnej. To również dobre miejsce na odpoczynek pomiędzy kolejnymi atrakcjami. W Marsylii latem potrafi być naprawdę gorąco i po kilku godzinach chodzenia po centrum każdy kawałek zieleni zaczyna wyglądać jak prywatny dar od losu.
- Jak dojechać do Palais Longchamp? – Palais Longchamp znajduje się w dzielnicy Cinq-Avenues, trochę na wschód od ścisłego centrum Marsylii. Najwygodniej korzystać z komunikacji miejskiej. W pobliżu znajdują się przystanki tramwajowe oraz stacja metra Cinq Avenues – Longchamp. Samochodem również można tu dotrzeć, ale przy zwiedzaniu Marsylii raczej nie pchałbym się autem do każdej atrakcji osobno. Ruch, parkowanie i jednokierunkowe uliczki potrafią skutecznie odebrać ochotę do dalszego zwiedzania.
- Godziny otwarcia i bilety – Tutaj trzeba rozdzielić sam park od muzeów. Muzea działają według własnych godzin. Według aktualnych informacji które zapamiętałem, muzea są zasadniczo otwarte od wtorku do niedzieli, natomiast w poniedziałki pozostają zamknięte z pewnymi wyjątkami świątecznymi. Standardowe godziny podawane dla Musée des Beaux-Arts to obecnie 9:00–18:00. Stałe kolekcje obu muzeów są obecnie bezpłatne. Przed przyjazdem zawsze sprawdziłbym aktualne informacje na stronach muzeów. Godziny działania, wystawy czasowe oraz dostępność poszczególnych sal mogą się zmieniać.
Inne atrakcje Marsylii

Palais Longchamp leży trochę poza najbardziej turystycznym fragmentem nabrzeża, dlatego potraktowałbym go jako osobny punkt wycieczki. Jeżeli masz w Marsylii kilka dni, spokojnie można połączyć poznawanie miasta z miejscami, które już opisaliśmy na Naszych Szlakach. Nad morzem koniecznie zajrzałbym do MUCEM i Fortu Saint-Jean. Obok stoi imponująca katedra La Major, a kilka kroków dalej znajduje się Cosquer Méditerranée z rekonstrukcją słynnej Jaskini Cosquera. Na osobną część dnia zostawiłbym natomiast Notre-Dame de la Garde. Widok ze wzgórza jest jednym z tych, dla których naprawdę warto trochę się zmęczyć.
Kilka słów podsumowania
Trochę dziwi mnie, że podczas pierwszego wyszukiwania atrakcji Marsylii Palais Longchamp często przegrywa ze Starym Portem, Notre-Dame de la Garde czy MUCEM. Oczywiście rozumiem dlaczego. Morze jest tutaj największym magnesem i sam również zaczynam zwiedzanie Marsylii właśnie od nabrzeża, ale Palais Longchamp pokazuje zupełnie inne oblicze miasta.
Najbardziej spodobał mi się paradoks tego miejsca. Patrzysz na budowlę przypominającą królewską rezydencję i okazuje się, że cały ten przepych powstał, aby uczcić chwilę, w której do miasta doprowadzono wodę. Tyle że dla mieszkańców XIX-wiecznej Marsylii ta woda była warta więcej niż kolejny pałac. Ratowała miasto przed niedoborami, poprawiała warunki życia i pozwalała dalej się rozwijać.
Kiedy spojrzeć na Palais Longchamp właśnie w ten sposób, wszystkie fontanny, wodospady i rzeźby przestają być tylko dekoracją. Stają się opowieścią o jednym z najważniejszych momentów w historii Marsylii, a do tego miejsce to jest po prostu piękne. Gdybym miał wskazać atrakcję, którą warto dorzucić do planu po zobaczeniu obowiązkowej części Marsylii, Palais Longchamp znalazłby się bardzo wysoko na mojej liście.
Aha przy okazji, zwiedzając Marsylię, w chwilach relaksu i przerwy pomiędzy wyprawami czytałem dobrą książkę, a mianowicie jedną z części cyklu Ja, Inkwizytor Jacka Piekary. Lektura dobra i zaskakujące, nawet dla wielbiciela fantasy, za którego się uważam. A jeżeli szukasz fajnych książek na długie podróże, to zapraszam do naszego działu z recenzjami książek.
Palais Longchamp i jego legendy oraz tajemnice

Palais Longchamp nie ma tylu starych legend, co średniowieczne zamki czy kościoły Marsylii. Kiedy jednak zacząłem dokładniej poznawać historię tego miejsca, szybko przekonałem się, że nie potrzeba tu duchów wymyślonych kilkaset lat temu. Sam dawny ogród zoologiczny, opuszczone klatki, sztuczne groty, ukryty zbiornik wodny i stare obserwatorium tworzą wystarczająco niezwykłą atmosferę. Co ważne, część opowieści powtarzanych dziś jako tajemnice Palais Longchamp ma bardzo konkretne historyczne źródło.
- Pałac, który tak naprawdę jest ogromną wieżą ciśnień – Pierwsza tajemnica znajduje się właściwie na widoku. Palais Longchamp wygląda jak reprezentacyjna rezydencja arystokratyczna, ale nigdy nie powstał jako pałac mieszkalny. Monumentalna architektura skrywała przede wszystkim urządzenia związane z doprowadzeniem do Marsylii wody z rzeki Durance. Centralny pawilon pełnił funkcję château d’eau, czyli zbiornika i miejsca rozprowadzania wody przychodzącej Canal de Marseille. Cały przepych był więc wielkim pomnikiem triumfu inżynierii nad suszą. Oficjalne materiały miasta wprost opisują Palais Longchamp jako budowlę ukrywającą monumentalny zbiornik, do którego docierały wody kanału. Gdy o tym przeczytałem, patrzyłem na fontanny zupełnie inaczej. To nie jest zwykła ozdoba, praktycznie każdy element głównej części założenia przypomina o wodzie, która odmieniła życie Marsylii.
- Ukryta grota i śpiące kobiety Palais Longchamp – Jednym z najbardziej tajemniczych miejsc całego założenia jest nimfeum ukryte w centralnej części monumentu. Znajduje się tam sztuczna grota oraz przedstawienia dwóch kariatyd o zamkniętych oczach. Nie są to przypadkowe dekoracje. Symbolizują wody podziemne. Jeżeli ktoś zobaczy je bez znajomości symboliki, łatwo może sobie dopowiedzieć własną historię. Kamienne kobiety wyglądają trochę tak, jakby spały wewnątrz pałacu i czekały, aż ktoś je obudzi. Nie znalazłem wiarygodnego źródła potwierdzającego miejscową legendę o uśpionych kobietach Longchamp, więc nie przedstawiałbym jej jako autentycznej marsylskiej tradycji. Sama symbolika jest jednak prawdziwa i zdecydowanie działa na wyobraźnię. Można powiedzieć, że architekt świadomie stworzył pod pałacem mały mitologiczny świat poświęcony wodzie.
- Czy pod Palais Longchamp istnieją tajemnicze podziemia? – Wokół Palais Longchamp czasem pojawiają się opowieści o rozbudowanych podziemnych przejściach. Tutaj trzeba trochę ostudzić wyobraźnię. Nie znalazłem potwierdzenia istnienia jakiejś wielkiej, sekretnej sieci tuneli prowadzących spod pałacu przez Marsylię. Jest natomiast coś, co prawdopodobnie dało początek takim historiom. Palais Longchamp był częścią ogromnego systemu wodnego. Canal de Marseille miał doprowadzić wodę z Durance do miasta, a centralna część budowli była związana z jej magazynowaniem oraz dystrybucją. Kanały, zbiorniki, instalacje techniczne i niedostępne dla zwykłych odwiedzających fragmenty konstrukcji brzmią znacznie mniej romantycznie niż tajemne tunele, ale są jak najbardziej prawdziwe.
- Duchy dawnego zoo – Jeżeli miałbym wskazać najbardziej niepokojącą część Palais Longchamp, nie byłby to sam pałac. Poszedłbym do dawnego zoo. Ogród zoologiczny funkcjonował tutaj przez ponad sto lat, aż do 1987 roku. Do dziś zachowały się stare klatki, wybiegi oraz pawilony przeznaczone kiedyś między innymi dla żyraf, słoni, niedźwiedzi czy drapieżników. Za dnia nie ma w tym nic szczególnie strasznego. Park jest zielony, pełen spacerowiczów i dzieci.
- Martwe zwierzęta nie zawsze opuszczały Longchamp – Kiedy zwierzęta z zoo umierały, część ich ciał trafiała do taksydermistów, a następnie do zbiorów znajdującego się tuż obok Muséum d’Histoire Naturelle de Marseille. Niektóre okazy oglądane później przez zwiedzających muzeum pochodziły więc dosłownie z ogrodu zoologicznego znajdującego się za jego murami. Przyznam, że jest w tym coś makabrycznie fascynującego. Zwierzę żyło w klatce kilkadziesiąt metrów od muzeum, umierało, a potem wracało do Longchamp jako spreparowany okaz naukowy. To jedna z tych historii, których wcale nie trzeba upiększać legendą.
- Pałac pełen symboli, których łatwo nie zauważyć – Palais Longchamp zaprojektowano trochę jak gigantyczną opowieść wykutą w kamieniu. Na budowli znajdziemy personifikacje rzek, postacie związane z płodnością ziemi, zwierzęta oraz symbole wody. Na zewnętrznych częściach łuku wypisano nawet nazwy dopływów Durance, między innymi Verdon, Ubaye, Bléone czy Buëch. Centralna fontanna również nie przedstawia przypadkowej sceny. Jej kompozycja opowiada o wodzie Durance przynoszącej urodzaj i życie. Dlatego polecam nie przechodzić przez Palais Longchamp zbyt szybko. Z daleka widzimy imponującą fontannę. Z bliska zaczynamy czytać budynek jak książkę.
- Czy Palais Longchamp jest nawiedzony? – Oczywiście przy tak starym obiekcie wcześniej czy później pojawia się pytanie o duchy. Szukałem wiarygodnych informacji o rzekomych zjawach i nie znalazłem dobrze udokumentowanej, tradycyjnej legendy mówiącej, że Palais Longchamp jest miejscem nawiedzonym. W internecie można natrafić na różne historie, ale powtarzanie ich jako faktów nie miałoby większego sensu. Moim zdaniem Palais Longchamp wcale nie potrzebuje wymyślonych duchów. Ma opuszczone klatki dawnego zoo, ma spreparowane zwierzęta, które kiedyś żyły kilkadziesiąt metrów dalej, ma sztuczną grotę z kamiennymi postaciami symbolizującymi podziemne wody, ogromne instalacje wodne ukryte za fasadą przypominającą królewski pałac, a obok stoi obserwatorium astronomiczne, z którego od XIX wieku spoglądano w nocne niebo. Dla mnie to znacznie ciekawsze niż kolejna opowieść o białej damie przechodzącej przez ścianę dokładnie o północy.
Palais Longchamp i jego legendy oraz tajemnice

- Palais Longchamp wcale nie powstał jako królewska rezydencja. Nazwa może być myląca, ponieważ nikt nie budował go jako domu dla monarchy czy arystokratycznej rodziny. Kompleks miał przede wszystkim uczcić doprowadzenie do Marsylii wody z rzeki Durance.
- Woda była prawdziwym powodem powstania całego monumentu. XIX-wieczna Marsylia szybko się rozwijała i potrzebowała znacznie większych ilości dobrej wody. Palais Longchamp stał się monumentalnym zwieńczeniem wielkiego projektu hydrotechnicznego Canal de Marseille.
- Pałac ukończono w 1869 roku. Budowla jest więc stosunkowo młoda w porównaniu ze średniowiecznymi zabytkami Francji, ale rozmach jej architektury sprawia, że wygląda znacznie bardziej dostojnie. W tym samym roku umieszczono w niej także zbiory Muzeum Historii Naturalnej.
- Autorem projektu był Henri-Jacques Espérandieu. To nazwisko warto zapamiętać podczas zwiedzania Marsylii. Ten sam architekt odegrał ogromną rolę przy budowie słynnej bazyliki Notre-Dame de la Garde, dlatego podobny monumentalny rozmach można dostrzec w kilku miejscach miasta.
- Budowa całego założenia trwała około 15 lat. Nie powstało ono jako szybki miejski projekt. Konstrukcja monumentalnego château d’eau i całego kompleksu wymagała wielu lat prac i została ukończona dopiero wraz z powstaniem Palais Longchamp w 1869 roku.
- Centralna część Palais Longchamp jest monumentalnym château d’eau. Najprościej można powiedzieć, że za pałacową fasadą kryje się bardzo efektowny pomnik infrastruktury wodnej. Gdy dowiedziałem się o tym na miejscu, cały budynek zaczął wyglądać dla mnie zupełnie inaczej.
- W dwóch skrzydłach znajdują się dwa różne muzea. Po lewej stronie mieści się Musée des Beaux-Arts, czyli Muzeum Sztuk Pięknych, a po prawej Muséum d’Histoire Naturelle – Muzeum Historii Naturalnej.
- Musée des Beaux-Arts jest jednym z najstarszych muzeów Marsylii. Jego kolekcje obejmują przede wszystkim europejskie malarstwo i rzeźbę od XVI do XIX wieku, w tym dzieła artystów francuskich, włoskich, flamandzkich i holenderskich.
- Stałe kolekcje obu muzeów można obecnie zwiedzać bezpłatnie. To jedna z rzeczy, które szczególnie spodobały mi się w Palais Longchamp. Można wejść choćby na chwilę, bez zastanawiania się, czy opłaca się kupować bilet na krótką wizytę.
- Muzeum Historii Naturalnej powstało jeszcze przed Palais Longchamp. Placówkę utworzono w 1819 roku, natomiast do obecnej siedziby w Palais Longchamp przeniesiono ją w 1869 roku. W 2019 roku muzeum świętowało więc jednocześnie 200 lat istnienia i 150 lat obecności w pałacu.
- W parku przez ponad 130 lat działało prawdziwe zoo. Ogród zoologiczny funkcjonował od 1855 aż do 1987 roku. Był pierwszym dużym ogrodem zoologicznym tego rodzaju poza Paryżem na francuskiej prowincji.
- Pozostałości dawnego zoo nadal można zobaczyć. Nie usunięto wszystkich klatek i pawilonów po zamknięciu ogrodu. Spacerując po parku, trafiałem na miejsca, które nagle przypominały, że kiedyś mieszkały tutaj egzotyczne zwierzęta. Zachował się między innymi budynek żyraf.
- Niektóre zwierzęta z zoo po śmierci trafiły do muzeum. To jedna z najbardziej osobliwych historii Palais Longchamp. Część okazów znajdujących się w Muzeum Historii Naturalnej pochodzi od zwierząt, które wcześniej żyły w ogrodzie zoologicznym tuż za pałacem.
- W 2013 roku zwierzęta symbolicznie powróciły do dawnych klatek. Z okazji roku, w którym Marsylia była Europejską Stolicą Kultury, w starym zoo ustawiono kolorowe figury zwierząt wykonane z włókna szklanego. Część z nich pozostawiono w parku.
- Park Palais Longchamp ma prawie osiem hektarów. Jak na teren znajdujący się stosunkowo blisko centrum Marsylii jest to całkiem duża zielona przestrzeń. Są tu trawniki, stare drzewa, place zabaw oraz miejsca idealne na odpoczynek lub piknik.
- Park dzieli się na dwie wyraźnie różne części. Jedną stanowi teren dawnego ogrodu zoologicznego, a drugą ogród botaniczny. Dzięki temu warto przejść dalej niż tylko do głównej fontanny i obejść cały teren.
- W Palais Longchamp znajduje się również obserwatorium astronomiczne. Obserwatorium Marsylii działa na terenie kompleksu i jest kolejnym powodem, dla którego Longchamp nie jest tylko dekoracyjnym pałacem z fontanną.
- Fontanna nie została zaprojektowana wyłącznie dla ozdoby. Cała monumentalna kompozycja jest symbolicznym przedstawieniem wody przynoszącej Marsylii życie i dobrobyt. Dlatego właśnie woda spływająca po kaskadach jest najważniejszym elementem całego założenia.
- Palais Longchamp jest nadal miejscem wydarzeń kulturalnych. Park nie pełni wyłącznie funkcji zabytkowej. Odbywają się tutaj koncerty, wydarzenia miejskie, festiwale i spotkania, a mieszkańcy traktują Longchamp również jak zwyczajny park do odpoczynku.
- Największą ciekawostką jest dla mnie kontrast między wyglądem a przeznaczeniem budowli. Stojąc przed Palais Longchamp, widziałem kolumnady, monumentalne schody, rzeźby i wodospady godne królewskiej rezydencji. Tymczasem wszystko to powstało przede wszystkim jako pomnik doprowadzenia wody do miasta. I właśnie dlatego uważam Longchamp za jeden z najbardziej nietypowych zabytków Marsylii.
Angielska wersja językowa









