Tym razem pędzimy trasą z Kudowa Zdroju wprost na czeską ziemię. Nie jedziemy daleko, dlatego też nie martwimy się o winietę i raptem po 30 minutach od przekroczenia granicy stajemy z piskiem opon na szutrowym parkingu.

Zobacz też:

Błędne skały w Sudetach
Szczeliniec Wielki

Słońce dopiero wschodzi nad horyzontem wiec nie dziwi nas widok przypominający scenę rodem z miasta duchów – ani żywej duszy tylko my i nikogo więcej. Idziemy spokojnie grupą do kasy, z której spogląda na nas uśmiechnięta kasjerka i po chwili dzierżymy w łapach bilety wstępu do krainy wyciągniętej prosto  z pożółkłych stron starej baśni. Ruszamy.

Wiecie jak ciężko się idzie z opadniętą szczęką? Nie? Gdy odwiedzicie Skalne Miasto w Adrspach zrozumiecie o czym mówię. Idzie się  od formacji skalnej do kolejnej i rozdziawia szeroko papę nie bacząc nawet na zagrożenie związane z połknięciem jakiegoś latającego robala, który ma akurat pecha i jest w zasięgu naszej paszczy.

Skały tworzące pionowe skały o wysokości sięgającej nawet 100 metrów przytłaczają i zachwycają jednocześnie. Mózg zaczyna pracować na zwiększonych obrotach uwalniając pokłady fantazji i nagle skały ożywają. Nie dziwią już nazwy „Starosta”, „Starościna” czy „Kochankowie” – bo faktycznie ich zaklęte w głazy kształty są łatwe do rozpoznania.

Skalne Miasto Adrspach w Czechach

Piękne jest to miejsce. Aż dziw bierze, że praktycznie do 1700 roku znane było tylko tubylcom, którzy w zakamarkach skał szukali schronienia przed niebezpieczeństwem. Co ciekawe ogromny wpływ na zwiększenie liczby turystów miała katastrofa do jakiej doszło w roku 1824 kiedy to ogromny pożar strawił praktycznie całą roślinność obrastającą skały.

Po pożarze właściciele tego terenu dopiero zobaczyli co tak faktycznie posiadają i postanowili udostępnić go większej liczbie odwiedzających. Kilka lat po pożarze powstała gotycka brama, wyglądająca jak żywcem wyciągnięta z kart Tolkienowskich powieści prosto z królestwa krasnoludów.

Trasa jest stosunkowo łatwa do pokonania i bez problemu można zabrać nawet małych podróżników. W początkowej fazie praktycznie chodzi się po szerokiej jak autostrada ścieżce, by dopiero w późniejszym etapie podreptać troszeczkę po dobrze przygotowanych schodach.

Skalne Miasto Adrspach w Czechach

Szkoda jedynie, że nie zaplanowaliśmy wycieczki do położonych niedaleko Teplickich Skał, do których można dojść bezpośrednio ze Skalnego Miasta w Adrspach szlakiem żółtym, ale co się odwlecze to nie uciecze i jak tylko będzie okazja to nie omieszkamy tego uczynić.

Ciekawostki

  • W masywie skalnym znajdują się ruiny trzech zamków: Adspach, Strimen i Skały
  • Na terenie skalnego miasta znajduje się kapliczka poświęcona czeskim wspinaczom, którzy zginęli podczas pokonywania górskich przeszkód
  • Także tutaj kręcono sceny do filmu „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian
  • Na terenie Adrszpaskich skał znajdują się dwa górskie jeziorka na różnych poziomach, przez które przepływa rzeka Metuje tworząc dwa wodospady (niestety gdy odwiedzaliśmy skalne miasto, obydwa były praktycznie wysuszone )
  • Skalne Miasto odwiedzili między innymi: Królowa Pruska Luiza, król August II Mocny, cesarz Józef II, cesarz austriacki Karol I

Skalne Miasto – informacje praktyczne:

Godziny otwarcia:

7 dni w tygodniu od 8.00 do 18.00
Rejsy łódką od 9.00 do 17.00 (ale według nas nie warto, no chyba że bardzo chcecie)

Parking:

Znajduje się tuż przy wejściu na teren parku.  Koszt dla samochodu osobowego 100 koron czeskich i 40 koron czeskich za motocykl.

Czas zwiedzania:

Około 3 godzin tempem spacerowym.

Cennik:

  • Dorośli – 70 CZK
  • Dzieci do 6 lat – 35 CZK
  • Studenci/niepełnosprawni-35 CZK
  • Psy -10 CZK
  • Bilet rodzinny (2+2) – 170 CZK
  • Rejs łodzią – 50 CZK

I na sam koniec ciekawostka z Głazami Krasnoludków związana

Pewnie nawet nie wiecie, ale pierwszy artykuł który zapoczątkował naszą przygodę z Naszymi Szlakami (o ile artykułem można nazwać wpis kilku zdaniowy, okraszony kilkoma fotkami) był poświęcony miniaturowej wersji swoich majestatycznych kuzynów z dzisiejszego artykułu, w którym to opisaliśmy nasze urlopowe znalezisko z roku bodajże 2017–  mowa oczywiście o rezerwacie Głazy Krasnoludków. Nie patrzcie na tekst bo aż wstyd, ale pooglądajcie sobie zdjęcia, bo miejsce różnie magiczne jak te opisane wyżej.