Zrobić Ci kluchy na pyrach? – Takie pytanie zadała mi bardzo dawno temu moja żona. Spojrzałem na nią zdziwiony, kompletnie nie rozumiejąc, o co jej chodzi. – Kluchy na pyrach? Co to takiego? – Tym razem to ja zbiłem ją z tropu. – Jak to? Nie wiesz, co to są kluchy na pyrach? – Zapytała z lekką dezaprobatą, po czym bez chwili wahania dodała. – No dobrze. To zaraz Ci przygotuję i uwierz mi, w życiu niczego tak dobrego nie jadłeś.

Tak wyglądał mniej więcej początek mojej przygody z kuchnią wielkopolską, na którą zaprosiła mnie piękna dziewczyna z Pałuk. Czy było warto ją rozpoczynać? Oj tak! Zresztą zaraz się sami przekonacie. Jednak zanim przejdziemy do gotowania, to na początek krótka historia ziemniaka.

Klulchy na pyrach i historia ziemniaka w Europie

Ziemniaki, bulwy, kartofle, warzywa.

Ziemniak to niesamowite warzywo, które przywędrowało do Europy z Ameryki Południowej wraz z hiszpańskimi konkwistadorami. Z początku sadzonki traktowano jedynie jako ciekawostkę i nie myślano o tym, że niedługo ta roślina zawojuje wszystkie stoły świata. Co prawda z Hiszpanii w niedługim czasie trafiło do Niderlandów, Włoch, Francji i Anglii, ale i tam traktowano je wyłącznie jako roślinę ozdobną. Sadzono ją w ogrodach najznamienitszych posiadłości ze względu na egzotycznie wyglądający kwiatostan (przyznać się, kto widział z bliska kwitnące ziemniaki).

Dopiero zakonnicy i misjonarze zwrócili uwagę na to, co roślina ukryła pod ziemią. Metodą prób i błędów doszli do wniosku, że bulwy są jadalne. Mimo tego odkrycia ówczesne społeczeństwo z nieufnością podchodziło do wyników nadań i za nic nie chciało się przekonać do jedzenia ziemniaków. Zapewne gorzkawy smak surowej bulwy i problemy żołądkowe, jakie powodowało zjedzenie surowej pyry, wywoływało spory sceptycyzm.  Doszło nawet do tego, że w niektórych regionach Europy nazwano ziemniaki „diabelskimi jabłkami”.

Lata przekonywania niedowiarków w końcu poskutkowały i coraz częściej ugotowane ziemniaki trafiały na talerze. Jedną z ciekawszych metod nauczania chłopów jedzenia ziemniaków obrał Fryderyk II Wielki – władca Prus. Widząc niechęć swoich poddanych do nowoczesnego warzywa, nakazał on obsadzenie dużych areałów ziemniakami i postawił przy nich wartowników. Strażnicy dostali jednak dyspozycje, by chronić pola tylko w dzień. W nocy mieli opuszczać posterunki i udawać się spokojnie do koszar. Wtedy to zaintrygowani chłopi zakradli się do plantacji i wykradli rośliny. Metoda zakazanego owocu przyniosła oczekiwane rezultaty i już niedługo wszyscy w Prusach zajadali się kartoflami.

Wielkopolska pyra, czyli ziemniaki lub kartofle i ciekawostki o nich

Skąd w ogóle wzięło się słowo pyra? Na to pytanie dzisiaj ciężko odpowiedzieć. Przeszperałem Internet od deski do deski i jedyne co udało się znaleźć to to, że najprawdopodobniej słowo pyra pochodzi od nazwy państwa Peru. Jest to w zasadzie logiczny kierunek, w końcu to z tego dalekiego, południowoamerykańskiego kraju przywieziono sadzonki do Europy. Jednak czy chłopi w XVIII i XIX wieku mieli tego świadomość? Aż ciężko w to uwierzyć. Problemy z ustaleniem pochodzenia nazwy jednak nie są aż tak istotne. Ważne jest to, że Wielkopolska oszalała na punkcie ziemniaka. Swego czasu  Oskar Kolberg napisał:

Rano w lecie, o ósmej godzinie: polewka z mleka z perkami i kawałek chleba. Na obiad albo perki i kluski, albo kapusta i groch, albo kasza i perki, albo też perki i pęczak. W niedzielę, kto możny, gotuje sobie mięso, a do rosołu perki, pęczak albo jagły. Wieczór: polewka z perkami, tak jak było rano, tylko już bez chleba.

Jednym słowem pyry zdominowały wielkopolskie stoły. Konsumowano  je w najrozmaitszej postaci, popijając oczywiście okowitą wyrabianą z ziemniaków.  Jednym ze sztandarowych dań zostały kluchy, które w bogatszych obejściach okraszano dodatkowo skwarkami i właśnie tę wersję dzisiaj ugotujemy.

Kluchy na pyrach – przepis na tanie, pyszne wielkopolskie danie

Przepis na kluchy na pyrach jest bardzo prosty i nie wymagający dużego wysiłku. Ten, który mamy przyjemność Wam przedstawić, jest przekazywany z pokolenia na pokolenie w rodzinie Ewy. Dlatego też nie ma w nim jasno ilościowo określonych składników, bo wykonywany jest po prostu na „oko”. Nie przejmujcie się jednak brakiem gramatury, bo akurat do tego dania nie jest ona kompletnie potrzebna.

Składniki na wielkopolskie kluchy na pyrach

Przepis kluchy na pyrach z Pałuk.
  • Pyry (Ziemniaki) – około 5 dużych ziemniaków na 4 porcje,
  • 1 duże jajko,
  • sól i pieprz,
  • mąka — najlepiej zwykła pszenna,
  • boczek ilość w zależności od upodobań. Jak dla mnie, im więcej, tym lepiej,
  • 2 duże cebule,
  • kapusta kiszona — około 0,5 kg na 4 porcje,
  • liść laurowy,
  • ziele angielskie.

Sposób przygotowania kluch na pyrach

Ziemniaki obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Tak przygotowaną masę ziemniaczaną należy odsączyć z nadmiaru wody. Wodę odlać, a pozostałą skrobię dodajemy do masy ziemniaczanej. Całość mieszamy z jajkiem, mąką, szczyptą soli i pieprzem. Ilość dodawanej mąki jest uzależniona od gęstości otrzymanej masy. W międzyczasie należy zagotować wodę z solą w dużym garnku. By sprawdzić, czy ciasto jest odpowiednio gęste, można zrobić próbę, wrzucając jedną kluskę do osolonej wody. Jeżeli klucha się nie rozleci, to ciasto jest odpowiedniej gęstości. W innym przypadku należy użyć po raz kolejny mąki do zagęszczenia masy.

Kluski gotujemy przez około 5 do 10 min (w zależności od wielkości klusek) do momentu, gdy wypłyną na powierzchnię. Po tym odcedzamy i hartujemy zimną wodą. Kolejnym krokiem jest przygotowanie dodatku do klusek. Na dużej patelni podsmażamy boczek z cebulą. Do tak powstałych skwarek dodajemy kluchy i całość podsmażamy. By danie było kompletne, należy ugotować kapustę kiszoną z liściem laurowym i odrobiną ziela angielskiego.

Nasze Szlaki życzą smacznego i liczymy również na komentarze, które pomogą nam ulepszyć przepis. Chętnie również dowiemy się jak wyszły Wasze kluchy 🙂

Inne dania z ziemniaków opisane na Naszych Szlakach

Babka ziemniaczana
Kluchy na pyrach
Placki ziemniaczane z dynią