Nie jest żadną tajemnicą, że ekipa Naszych Szlaków jest nierozerwalnie związana z Chojnicami. To właśnie tutaj spotkaliśmy  się po raz pierwszy i po raz pierwszy wybraliśmy się na wspólną wyprawę. Jako, że w dniach 22-24 czerwca Chojnice obchodzą swoje święto, zadecydowaliśmy z Piotrem, że już czas co nieco napisać o tym starym grodzie strzegącym Kaszub i Pomorza. Co prawda była już jedna próba opisu, ale tam skupiliśmy się raczej na Muzeum Etnograficznym, dlatego dzisiaj postaramy się kompleksowo opisać Chojnice – czyli co warto zobaczyć i co mają do zaoferowania osobie, która po raz pierwszy tutaj przyjedzie, a także tym  którzy przyjeżdżają tu po raz kolejny. Zapraszam do najmniej obiektywnego przewodnika po Chojnicach.

Zaczynajmy.

Chojnice na pożółkłych kartach historii

Przez gęstwinę lasu przedzierał się z trzaskiem łamanych gałęzi  zwierz o potężnej budowie ciała.  Swymi ostrymi rogami wyrastającymi z masywnej czaszki torował sobie drogę, powolnie zmierzając do wodopoju. Nagle przystanął na moment. Jego uszu dobiegł dziwny dźwięk jakiego jeszcze nigdy nie miał okazji usłyszeć. Tur st rzygnął uszami i wtedy ich zobaczył.

Na jego terytorium wtargnęli niepozorni dwunożni  intruzi, którzy jak okaże się w przyszłości przyniosą mu zagładę. Jednak pamięć o nim nie zaginie, bo Ci sami ludzie umieszczą go w herbie swojego miasta, któremu nadadzą nazwę Chojnice.

Chojnice pod panowaniem Krzyżaków

W zasadzie nie wiadomo czy tak to było naprawdę, ale świadectw obecności ludzi w okolicach dzisiejszych Chojnic jest sporo. Nie będziemy się zajmować jednak aż tak zamierzchłymi czasami. Tylko powędrujemy do pierwszej pisanej wzmianki o Chojnicach, która pojawiła się w roku 1275, kiedy to niejaki Mestwin II wystawił dokument augustianom z pobliskiej wsi Swornegacie.

Niedługo po tym w roku 1309 Krzyżacy przejęli miasto i szprechając do siebie tym delikatnie brzmiącym, niczym uderzenia młota o  kowadło, językiem stwierdzili, że ze względu położenia grodu pomiędzy dwoma  jeziorami, stanowią doskonałe miejsce na stworzenie miasta obronnego, które łatwo w przypadku konfliktu zbrojnego skóry nie sprzeda, o czym przekonał się chociażby Kazimierz Jagiellończyk, ale o tym za moment.

Chojnice-pomorskie-atrakcje-rycerz-krzyżacy

Chojnice rozkwitły i rozrosły się za panowania rycerzy krzyżackich na naszych terenach

Tak więc, jak pomyśleli, tak wprowadzili plan w życie i wybudowali miasto na miarę swoich potrzeb. Piękne, obronne, trudne do zdobycia, mające za zadanie trwanie na straży pomorza i ochronę jednego z najważniejszych średniowiecznych szlaków prowadzących z Brandenburgii do Królewca. W roku 1360 było już na tyle rozwinięte, że panujący wystawili nowy akt lokacyjny gwarantujący szereg przywilejów jak i obowiązków. Miasto stawało się coraz bogatsze.

Bitwa pod Chojnicami 1454

W zasadzie oprócz jednego epizodu, kiedy w 1410 na krótko przeszło pod władanie Polskie.  Chojnice, a w zasadzie Konitz trwało niezdobyte. Oj, korciło królów polskich by przejąć tą perełkę. Nie dawało im spokoju, że jakieś tam miasteczko na pograniczu, strzeże dostępu do bogatego Pomorza. W końcu  roku 1454 kwiat polskiego rycerstwa stawił się pod Dużą Cerkwicą, gdzie rozbito obóz. Już wtedy dało się znać o naturze Polaków, że jak jest dobrze, to dlaczego nie można tego wykorzystać.

Szlachta miast ruszyć na miasto, przystanęła na chwilę, rozbiła obóz, wyciągnęła z wozów beczki pełne trunków i po wstępnym spożyciu rozpoczęła pertraktacje z Królem o poszerzeniu swoich wpływów. Kłótnie trwały 2 tygodnie i w końcu przekupiona, pijana wataha stwierdziła, że teraz czas na wojaczkę

– Przecież oni nie dadzą nam rady. Zobaczą ilu nas lezie to w portki narobią i tyle. Przecież w kupie siła!

Bitwa pod Chojnicami skończyła się tak jak pewnie się spodziewacie. Polacy dostali taki łomot, że do dzisiaj jeszcze słychać jęk zawodu Króla Kazimierza uciekającego w popłochu z pola bitwy. Łącznie zginęło ponad 3000 Polaków. Część od mieczy i strzał, a część topiąc się w okolicznych bagnach. Krzyżacy zaś stracili raptem 100 ludzi. Jak  widać – klęska totalna.

Dalsze dzieje Chojnic

Jednak co się odwlecze to nie uciecze i w końcu Chojnice trafiły w ręce korony. Był to dokładnie 28 września 1466r. Od tego momentu, poszło już można powiedzieć, szablonowo. Pożar, Szwedzi, pożar, kolejny pożar, zabór, osuszenie jezior, Niemcy, wojna, Rosjanie  i zgliszcza.

Czasy teraźniejsze

Po drugiej wojnie nastąpiła odbudowa, sporo zniszczonych budynków załadowano na ciężarówki i wywieziono w okolice dzisiejszego parku tysiąclecia. Powstały nowe, jakże piękne PRL-owskie straszydła, brzydząc miasto i w tej szarości trwało przez lata, aż w końcu około 20 lat temu pozyskano fundusze na rewitalizację rynku. Dzięki temu betonowe fasady, niczym kameleon, dostosowały się do kamienic z epoki, odtwarzając niepowtarzalny klimat starego miasta.

Zabytki i atrakcje – co warto zobaczyć będąc w Chojnicach

Stary rynek    

Najbardziej reprezentacyjne miejsce jakie ma do zaoferowania moje miasto i w zasadzie, nie licząc Bramy Człuchowskiej, najbardziej rozpoznawalne. Siedząc w ogródku piwnym, lub pałaszując lody, które w okresie letnim kuszą wyrafinowanymi smakami warto rozejrzeć się dookoła i spojrzeć na fasady kamienic. Potem przypomnieć sobie słowa z tego artykułu mówiące o tym, że całkiem niedawno, w czasach kiedy urywaliśmy się ze szkół na wagary, połowa kamienic była obrzydliwymi betonowymi straszydłami.

Chojnice-atrakcje-rynek-fontanna-kamienice-piwo

Stare kamienice w Chojnicach zostały odnowione razem z rynkiem. Dziś jest to wizytówka miasta z której mieszkańcy są dumni.

– Czary jakieś czy co – zapytacie – nie to po prostu sporo inwencji i ogromna ilość wpompowanych pieniędzy przemieniła te domy masowej produkcji w coś co po prostu pasuje i ładnie wygląda. Dodajcie do tego stylowy bruk, pełno kwiatów i drzewek, piękną fontannę i widok jak z obrazka gotowy. Szkoda co prawda, że w latach kiedy prowadzono wykopaliska, odkrywając fundamenty kościoła św. Trójcy, zniszczonego przez Niemców w roku 1939,  którym brakowało miejsca na defilady, zabrakło funduszy na realizację ciekawego pomysłu stworzenia trasy podziemnej i piwnice po prostu zasypano. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Wracając jeszcze na moment do kamienic. Żeby nie było, że perełki budownictwa to tylko w obrębie starego miasta i nic więcej. Dla mnie jedną z najbardziej niesamowitych ulic pod tym względem jest ulica Dworcowa. Co prawda większość domów wymaga generalnego remontu, ale jeszcze dzisiaj widać, że kiedyś to była ulica reprezentacyjna miasta witająca podróżnych korzystających z szynowego środka transportu.

Tak więc jak będziecie mieli okazję przyjechać do Chojnic pociągiem,  nie wsiadajcie w autobus, tylko poświęćcie chwilkę czasu i zmuście się do spaceru, a nie  pożałujecie. Tym bardziej, że do centrum jest raptem 1500 metrów.

Ratusz

Gdzieś przeczytałem o nim, że jest to – neogotyckie serce miasta i chyba to najbardziej oddaje jego naturę. Budynek wyjątkowy i chyba nigdzie indziej podczas moich podróży nie widziałem podobnego. Zbudowano go w latach 1901-1904 na podstawie projektu z najlepszych berlińskich pracowni i trzeba przyznać, że projekt ten wyszedł im znakomicie.

Chojnice-pomorskie-atrakcje-dni-chojnic-co-zobaczyć_03

Ratusz w Chojnicach jest budynkiem niepowtarzalnym. Pochodzi z początku 20 wieku i został zbudowany przez Niemców.

Czerwona cegła dopełniona została płaskorzeźbami przedstawiającymi emblematy rzemiosła i handlu, a także powtarzającymi się motywami pszczół i sów, symbolizujących pracowitość i mądrość. Warto też spojrzeć na balkon z ozdobną balustradą wspartą na  rzeźbionych głowach.

No i w końcu centralny punkt, gdzie uwieczniono herb miasta Chojnice – czyli głowę tura przyozdobioną kwiatami.

Jako ciekawostkę należy dodać, że to właśnie tutaj, ostatni Pruski Burmistrz miasta Konitz oddał władzę nad miastem w polskie ręce, a było to dokładnie 31 stycznia 1920 roku.

Bazylika Ścięcia św. Jana Chrzciciela, czyli po prostu Fara

Kawał historii miasta związane jest właśnie z tą budowlą, której budowę rozpoczęto w roku 1340 i kontynuowano ją przez kolejne 20 lat. Potężne przedsięwzięcie jak na owe czasy, które całe szczęście przetrwało do naszych czasów. Co prawda przez wieki istnienia wielokrotnie była niszczone przez pożary, ale mieszkańcy Chojnic zawsze z uporem maniaka ją odbudowywali.

Chojnice-pomorskie-atrakcje-dni-chojnic-co-zobaczyć-kościół-fara

Kościół farny pochodzi z XII wieku i jest jednym ze starszych zabytków w mieście

Raz nawet, w roku 1555 wpadli luteranie z wizytą i stwierdzili, że już się nie wyprowadzą i co więcej zreformują wszystko zabijając po drodze proboszcza. Troszkę czasu trwało nim kościół powrócił we władanie katolików, bo dopiero w roku 1612 sąd królewski wydał nakaz zwrócenia. Po tej zadymie kościół powiększono dobudowując mu 3 kaplice, z których do naszych czasów przetrwała tylko jedna.

Dzisiaj kościół można zwiedzać bez problemu, należy jedynie pamiętać by nie przeszkadzać w mszach świętych. Jednak nie spodziewajcie się fajerwerków, jest to wycieczka raptem na 15-20 min, no chyba że skorzystacie z usług solidnego przewodnika, który poopowiada z zaangażowaniem o tajemnicach tego potężnego kościoła.

Żeby nie było tak kolorowo, to na sam koniec łyżka dziegciu. Niestety nie ma możliwości wejścia na wieżę kościoła. Najprawdopodobniej nie opłaca się udostępniać jej turystom i lepiej wynająć ją jako stację dla anten. No cóż, szkoda –  ekonomia wygrała.

Kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny – kościół gimnazjalny

W 1610 roku prymas Polski, nomen omen, Baranowski wyraził zgodę na sprowadzenie do Chojnic Jezuitów, którzy ostatecznie pojawili się w roku 1619 i od razu rozpoczęli swoją działalność. Jeździli na misje, utworzyli szkołę i w końcu przystąpili do budowy kościoła. Pierwsza próba spaliła na panewce, a raczej spalili ją protestanci, którym nie spodobał się ten pomysł i dali temu wyraz niszcząc świeżo pobudowany przybytek. Następna próba miała miejsce w roku 1640 kiedy to postawiono drewniany kościółek, który nawet posłużył kilkadziesiąt lat, jednak w roku 1712 po raz kolejny spłonął. Trzeba przyznać Jezuitom że uparty to zakon i nie poddawał się łatwo.

Wywalczyli kasiorę, w formie darowizny, od Sejmiku Generalnego Prus Królewskich i przystąpili do budowy po raz kolejny. Tym razem jednak, nauczeni doświadczeniem, postanowili postawić budowlę murowaną, którą ukończyli w roku 1755.  

Chojnice-atrakcje-kościół-gimnazjalny-wnętrze-bogate-zdobienia

Kościół gimnazjalny test to budynek z tradycjami. Jego wnętrze jest bardzo bogato zdobione.

Budynek stoi do dziś i tak jak  w dawnych  czasach pełni funkcję religijną. Co prawda nie było tak zawsze, bo kiedyś służył za koszary, czy magazyn. Jak by tego było mało w latach drugiej wojny światowej zdewastowano wnętrze zamalowując malowidła i wyniesiono organy, zastępując je tymi ze zburzonego kościoła św. Trójcy, a na dokładkę spłonęła trafiona pociskiem artyleryjskim jedna z kopuł wieży, ale odbudowano go i dzisiaj można podziwiać go w pełnej krasie.

Jako ciekawostkę należy dodać, że w jego podziemiach organizowane są koncerty.

Brama Człuchowska i mury miejskie

Kolejna z wizytówek miasta Chojnice, której nie sposób przeoczyć. Kiedyś praktycznie nie do zdobycia, dzisiaj  po prostu ciesząca oko. Mury miejskie i system fortyfikacji, na czele z potężną Bramą Człuchowską chroniącą dostępu do miasta jest punktem obowiązkowym każdej wycieczki.

W czasach swojej świetności miasto chronione było przez 23 baszty i 3 bramy wjazdowe, wspierane fosą, której fragment pozostawiono przy bramie człuchowskiej  i 2 wielkimi jeziorami – Zakonnym i Zielonym. Niestety część systemu obronnego nie przetrwała do naszych czasów i podzieliła los wielu innych tego typu budowli, czyli najprościej mówiąc posłużyła za nieograniczony dostęp do materiałów budowlanych. Mieszkańcy łupali, wyciągali cegły i wyszarpywali kamienie, aż w końcu z pierścienia okalającego Chojnice pozostało jedynie mgliste wspomnienie.

Chojnice-pomorskie-atrakcje-dni-chojnic-co-zobaczyć-mury-miejskie-fosa-baszta

Baszty i mury miejskie Chojnic to wielka atrakcja turystyczna. Historia obiektów sięga wczesnego średniowiecza.

Nie jest jednak tak tragicznie jak by się mogło wydawać. Nie zdążyli rozebrać wszystkiego i dzisiaj mamy możliwość zobaczenia kilku baszt: oryginalnych Wroniej, Szewskiej i Więziennej, oraz rekonstrukcji jak chociażby ta, przy stadionie Chojniczanki. Tak więc dorzucając jeszcze wspomnianą wcześniej Bramę Człuchowską, spacer w cieniu dawnych obwarowań daje zarys tego jak to faktycznie mogło wyglądać wcześniej.

Co do przeznaczenia w czasach teraźniejszych to

Brama Człuchowska – mieści w sobie Muzeum Etnograficzne, o którym pisaliśmy już na naszym blogu

Chojnice – Historia i atrakcje turystyczne miasta

Baszta Wronia – obecnie pomieszczenia administracji i pracownia grafiki komputerowej

Baszta Więzienna – obecnie mieści się tutaj Muzeum Galeria Twórczości Janusza Jutrzenki Trzebiatowskiego

Baszta Szewska –  Obecnie mieści bibliotekę muzealną z cennym księgozbiorem pomorzoznawczym wraz z czytelnią. 

Niestety i tutaj muszę dorzucić łyżeczkę dziegciu. Bo  jest jeszcze jeden twór, który miał wyglądać na basztę, a jest w moim mniemaniu po postu niewyobrażalnym straszydłem. Baszta NOWA pasująca do zabytków je otaczających jak pięść do oka. Wybudowano ją w roku 2011 za niemałe jak na owe czasy pieniądze miliona złotych z hakiem.

Zdaję sobie sprawę, że o gustach się nie dyskutuje, ale żeby chociaż ta „baszta” wyglądała jak baszta, a nie jak mini Brama Człuchowska, to jeszcze jakoś bym się przyzwyczaił, a tak przechodząc obok niej to po prostu zamykam oczy, bo przecież co się zobaczyło to się nie odzobaczy.

Niestety przyjezdni będą musieli, chcąc nie chcąc do niej się udać, bo w jej pomieszczeniach znajduje się informacja turystyczna.

Eksperymentarium w Chojnicach

Miejsce mało znane i chyba odwiedzane tylko przez wycieczki szkolne, a szkoda. Powstało w roku 2015 z inicjatywy i za fundusze powiatu chojnickiego.  W założeniu ma za zadanie pokazać odwiedzającym wszystko  to, czym Chojnice i okolice mogą się pochwalić. Tak więc mamy tutaj kilka pomieszczeń, gdzie między innymi bliżej poznamy roślinność okolicznych lasów, posłuchamy dźwięków natury czy zmierzymy się z wymarłym turem, czy też liźniemy historii Chojnic od czasów zamierzchłych.

Chojnice-atrakcje-eksperymentatorium-Piotr-Kiżewski

Eksperymentatorium w Chojnicach to bardzo ciekawe miejsce dydaktyczne dla dzieci i młodzieży. Jak widać po fotografii miejsce atrakcyjne jest nie tylko dla najmłodszych.

 

Czy warto odwiedzić ten przybytek? Raczej tak, szczególnie gdy pogoda na zewnątrz nie  dopisuje. Można, tak jak my to uczyniliśmy pościągać się na wirtualnym bojerze, czy jak Marysia pobawić się wielkimi klockami budując akwedukt.

Jednak jest jedno ale i to muszę wytknąć. W dniu naszej wizyty sporo z elementów było po prostu uszkodzonych, w mniejszym lub większym stopniu, a kilka atrakcji nie działało wcale . Kurczę, po prostu nie rozumiem takiego podejścia do klienta, że sprzedaje się bilet,  wpuszcza się na salę i tyle – niech się bawi byle czym. Szkoda. Mam jednak nadzieję, że był to akurat wypadek przy pracy i większość usterek usuwana jest na bieżąco. Bo jak nie,  to troszkę wstyd.

Park tysiąclecia

Kto mieszka, lub mieszkał w Chojnicach to wie jak wyglądały dawniej popularne planty. Zaniedbane aleje, wszędzie rosnące chaszcze, zielona woda w stawie i pełno walających się butelek po niewyrafinowanych trunkach.

Całe szczęście obraz tej nędzy i rozpaczy, minął bezpowrotnie, gdy w końcu decydenci postanowili zrobić z parkiem porządek. Był ro 2008 kiedy rozpoczęto tytaniczną pracę, a uwierzcie mi było potrzeba sporo wysiłku i wagon  pieniędzy by doprowadzić ten teren do stanu dzisiejszego. Całe szczęście udało się i dzisiaj Chojnice mogą poszczycić się parkiem, który zachwycił nie tylko mieszkańców, ale i turystów odwiedzających nasze miasto. Na tyle udało się upiększyć okolicę, że  w roku 2014 zyskał on miano najpiękniejszego parku w Polsce.

Chojnice-atrakcje-park-1000-lecia-zegar-słoneczny

Zegar słoneczny stojący w parku 1000 lecia jest miłą atrakcją pozwalającą sprawdzić jak ludzie radzili sobie z upływem czasu nim zegarki stały się czymś powszechnym

O co ten  szum zapytacie? Odpowiedź jest prosta. Na 17 hektarach znajdziemy 3 połączone zbiorniki wodne pomiędzy którymi poruszamy ponad pięciokilometrową ścieżką udostępnioną dla ruchu pieszego i rowerowego. Jak by tego było mało na terenie parku każdy znajdzie coś dla siebie. Są ławeczki na których można przysiąść i odpocząć od miejskiego zgiełku. Są place zabaw dla dzieciaków, na których nasz szczuny szaleją jak opętane.

Jest skatepark, gdzie można połamać wszystkie kończyny próbując wykonać karkołomne ewolucje.  Do tego jeszcze siłownia pod chmurką, miejsce do gry w bule, które na zimę zamienia się w lodowisko, czy też wielka górka, która gdy śnieg przysypie świetnie sprawdza się w roli toru saneczkowego.

Jednym słowem rewelacja.

Lasek Miejski

Zielone płuca Chojnic, które niestety po ostatniej nawałnicy zostały w znacznej mierze zniszczone i  aktualnie wejście na teren jest wzbronione. Dlaczego więc o nim piszę? Nie chcę by o nim zapomniano i by w końcu można było powrócić do tego bukowego lasu, by w cieniu rozłożystych koron podreptać sobie spokojnie piaszczystymi alejami do źródełka, by tam usiąść sobie na ławeczce i zapomnieć o problemach codzienności.

Na terenie lasku, w jego centralnym punkcie znajduje się plac zabaw i tawerna, na który można podjechać samochodem. Zakaz nie obowiązuje.

Niedaleko od lasku, po drugiej stronie strugi Jarcewskiej, potocznie zwanej Modejką znajduje się Dolina Śmierci. Świadek tragicznej historii miasta, gdzie hitlerowcy zabili ponad 2000 mieszkańców miasta i okolic.

Wieża Ciśnień

Z wieżami w Chojnicach to nie  mamy szczęścia, bo drugie takie miejsce po wieży kościoła farnego, które zapewne było by niesamowitą atrakcją i nie jeden chciałby ją zobaczyć, a jest po prostu niedostępne.

Wieża ciśnień z 1900 roku góruje nad Chojnicami od strony południowej i zachęca do odwiedzin, ale sprzedano ją kiedyś za absurdalne pieniądze, a prywatny właściciel zamiast zrobić cokolwiek zamknął ją na cztery spusty i tyle. Żal, smutek i rozpacz. Można jedynie sobie wyobrazić ten widok na panoramę Chojnic, który można zaobserwować ze szczytu. No ale cóż. Może kiedyś.

Nasze wrażenia, czyli najtrudniej zachwala się swoje miasto

Jak tu podsumować miasto którego jesteś częścią od zawsze? Nie wiem, no po prostu nie wiem, ale postaram się jakoś ubrać moje przemyślenia w słowa, tak by nie wyszło to nazbyt nieobiektywnie.

Ogólnie nie jest źle. Ba, można  nawet powiedzieć, że w większości tematów jest nawet bardzo dobrze. Są ciekawe miejsca, są piękne okolice które kuszą walorami przyrodniczymi. Są też zabytki w okolicach  Chojnic, o których już Piotr niebawem coś tam naskrobie.

Wiec jak by nie patrzeć, każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Co prawda są też minusy, jak chociażby te o których wspominałem, ale są one na tyle niezauważalne, no może oprócz Baszty Nowa (koszmar), że można je zbyć milczeniem. Jeżeli jednak w dalszym ciągu się wahacie i drapiecie się po czuprynach, walcząc ze sobą czy odwiedzić Chojnice, to przypomnijcie sobie, że to właśnie tutaj zaczęły się Nasze Szlaki i nagle wszystkie wątpliwości, jak za dotknięciem różdżki powinny zostać rozwiane.

Zapraszamy do Chojnic!

Porady praktyczne

Centrum Informacji Turystycznej „Brama Kaszubskiego Pierścienia” 

ul. Podmurna 13a 89-600,   Telefony: 52 335 50 30 Chojnice


Toalety na terenia miasta

parking przy ulicy Mickiewicza, tuż obok stadiony Chojniczanki


Parkingi w Chojnicach

Są w zasadzie wszędzie, tylko że w dni powszednie w od godziny 09.00 do 17.00 są płatne i  zazwyczaj pozajmowane. W soboty i w niedziele nie trzeba płacić.


Eksperymentarium

Adres: Józefa Piłsudskiego 30B, 89-620 Chojnice
Godziny otwarcia:
poniedziałek – piątek 08.00 -16.00
sobota/niedziela – nieczynne

  • Cena biletu normalnego – 9,00 zł
  • Cena biletu ulgowego – 7,00 zł
  • Cena biletu grupowego lub rodzinnego – 7,00 zł
  • Przewodnik po wystawie (po uprzedniej rezerwacji) – 15,00 zł
  • Cena biletu do pracowni Eksperymentarium – 15,00 zł

Strona web eksperymentatorium w Chojnicach


Muzeum Historyczno-Etnograficzne

Adres: ul. Podmurna 15, 89 – 600 Chojnice

Godziny otwarcia

wrzesień – czerwiec 
wtorek, czwartek – 10oo – 17oo
środa, piątek – 10oo – 15oo
sobota, niedziela – 10oo – 15oo 
poniedziałek – nieczynne 

lipiec – sierpień
wtorek – piątek – 10oo – 17oo
sobota, niedziela – 11oo – 16oo
poniedziałek – nieczynne

  • bilet normalny – 7,00 zł
  • bilet ulgowy – 5,00 zł – wstęp na wystawy w Bramie Człuchowskiej i baszcie Kurza Stopa
  • bilet rodzinny – 20,00 zł /do 5 osób – minimum 2 osoby dorosłe + dziecko/ – wstęp na wystawy w Bramie Człuchowskiej i baszcie Kurza Stopa 
  • bilety EURO – 2,50 zł
  • uruchomienie polifonu – 3,00 zł

Ciekawostki

– Czarownice – pewnie już wiecie, ale w Chojnicach miały miejsce procesy czarownic. Opisaliśmy ich przebieg na naszym blogu

Chojnickie Czarownice – Legenda część I

Chojnickie Czarownice – Legenda część II

Chojnickie Czarownice – Legenda część III

– Straszny mord – oj, działo się w Konitz za panowania Cesarza Wilhelma. Mord który wstrząsnął całą rzeszą i do dzisiaj nie został rozwikłany

Legenda – Mord Ernsta Wintera w Chojnicach

– Był też utopiec, który podobno do dzisiaj szaleje w wodach jeziora Ostrowite. Co ciekawe właśnie nad tym jeziorem jest potężne stanowisko archeologiczne, na którym znajdowano m.in. złote, rzymskie monety AUREUSY 

Legendy polskie – Chojnice – O Utopcu z jeziora Ostrowitego

– Pochówek wampirzy – podczas prac archeologicznych w roku 2016r. na ulicy 31 stycznia odkryto pochówek, który różnił się od pozostały. Na szyi denata umieszczono sierp skierowany ostrzem do dołu, co ewidentnie świadczy o tym, że ludzie którzy go pogrzebali bali się że ów jegomość powstanie ze zmarłych.

– Droga krajowa nr 22, czyli popularna Berlinka – jeszcze do niedawna droga z Chojnic do Malborka i do Królewca była wyłożona betonowymi płytami. Była to pozostałość po inżynierach Hitlera, którzy zamierzali przeprowadzić tutaj autostradę.

 – Wzgórze katowskie – za Starostwem Powiatowym znajduje się tak zwane wzgórze katowskie na którym przeprowadzano egzekucje.

– Koszt modernizacji parku 1000-lecia wyniósł bagatela 30 milionów złotych.

– W roku 1986 Chojnice zostały odnowione, a wszystko za sprawą telewizji publicznej i jej turnieju miast. Starcie Chojnice kontra Dzierżoniów wygrały Chojnice.

– Najstarszy klub żeglarski w Polsce, to ChKŻ, czyli Chojnicki Klub Żeglarski. Powstał on w roku 1922r.

– Dni Chojnic – odbywają się 22-24 czerwca i z góry Was na nie zapraszamy.  Oprócz tego, że sobie pozwiedzacie to jeszcze jest możliwość posłuchania za darmo dobrej muzyki.

 

Legenda o przeklętym złocie z okolic Chojnic i Charzykowy