Podczas wyprawy przez Azję jedliśmy różne cuda.
Pamiętam galaretki o smaku tłustego mięsa, owoce o jakich wcześniej nie słyszałem albo ryby, których nazw nie potrafię nawet wymówić. Podczas gdy Magda wcinała z lubością owoce morza i wszystko co ostre i dziwne, ja szukałem moich ulubionych słodyczy.

W Tajlandii natknąłem się na naleśniki smażone w ulicznych garkuchniach.Z ciekawością zamówiłem ten dziwny wypiek nadziany bananami, polany grubo sosem czekoladowym i skondensowanym mlekiem kokosowym.

Wystarczył jeden kęs bym nabrał pewności, że z tajlandzkimi naleśnikami rioti połączy nas serdeczna przyjaźń. Ciasto składa się z prostych, nieskomplikowanych produktów, które dostępne są w Europie.

Na straganach sprzedawcy mają już przygotowane ciasto w postaci kulek, które na naszych oczach rozciągają do granic możliwości. Gdy  jest już ono cienkie jak papier a nawet prześwitująca jak błona czy bibułka, kładą je na rozgrzanej blasze lekko nawilżonej tłuszczem.
Blacha jest silnie rozgrzana więc rozciągnięte ciasto naleśnikowe skwierczy i podskakuje jednocześnie przybierając złotawy kolor. Gdy kucharz odwróci je by podsmażyć drugą stronę zaczyna przygotowywać nadzienie. Do wyboru są lokalne owoce lub czekolada Nutella, oczywiście mogą być i owoce i Nutella.

Po chwili wszystko jest gotowe. Sprzedawca, przy pomocy łopatek, składa naleśnik i układa na tacce. Dla wygody kroi go w kosteczki i polewa sosami. Do wyboru toffi, czekolada, truskawka i gęste kokosowe mleko.
Powiem szczerze, była to moja ulubiona uliczna przekąska w Tajlandii. Magdusia nie jest wielkim fanem słodkości ale też jadła aż jej się uszy trzęsły.

Specjalnie dla Was poniżej umieszczamy przepis na naleśniki rioti do przygotowania w domu.

Jaki składniki potrzebujemy?

Jedna łyżka cukru, połowa łyżeczki soli, jedna pełna szklanka mąki, jedno jajko,  odrobina mleka niech będzie jedna łyżka stołowa, niepełna szklanka wody, cztery łyżki roztopionego masła i trochę tłuszczu do smażenia.
Jako dodatek mogą posłużyć nam polewy na przykład czekoladowa czy truskawkowa. Do wnętrza oczywiście banany, inne owoce lub Nutella.

Sposób przygotowania naleśników rioti.

Zmieszaj wszystkie suche produkty a potem dodaj rozpuszczone masło. Zaraz potem ubite jajko i resztę mokrych produktów. Nie zapomnij cały czas mieszać by się nie grudkowało. Powstałe ciasto trzeba wyrobić, tzn. ugniatać aż powstanie idealna masa.
Po wszystkim odstaw na około trzydzieści minut gdzieś w kąt owinięte folią.
Gdy minie określony czas wyjmij ciasto i uformuj z niego kulki, niewielkie takie mieszczące się wygodnie w dłoni.
Kulki ciasta należy rozciągnąć by stały się bardzo cienkie, niemal przezroczyste. Czym cieńsze tym lepiej!
Gdy już sobie z tym poradzisz, rozłóż ciasto na wcześniej rozgrzanej patelni. Ta oczywiście musi być lekko posmarowana tłuszczem.
Smażenie trwa około 1 do 2 minut. Po tym czasie przewróć naleśnik i na gotową stronę nałóż na przykład banany.
Po minucie złóż ciasto w coś przypominającego kopertę i przełóż na talerz.
Dla smaku polej wszystko sosami.

Gratuluje! To już wszystko.
Nasze Szlaki życzą smacznego !