Gdańsk atrakcje oraz liczne ciekawe miejsca, dzięki którym spędzisz tu weekend, choć tego, co oferuje miasto, wystarczyłyby na znacznie dłużej.

Od czasu do czasu odwiedzamy Gdańsk i ciągle nam mało. W końcu jest tutaj tyle atrakcji, że starczyłoby spokojnie na obdarowanie kilku większych miast. Bogactwo zabytków, jakimi dysponuje stolica pomorza, jest wręcz oszałamiająca.

Gdańsk atrakcje oraz miejsca, które trzeba odwiedzić

Już sama starówka w Gdańsku z reprezentacyjną ulicą Złotą, nabrzeże Motławy z najpiękniejszym żurawiem świata, czy deptak na wyspie spichrzów robią ogromne wrażenie. Tylko w tej części Gdańska można spacerować bez celu całymi godzinami. Jednak wędrówka bez planu nie leżą w naszej naturze, dlatego też w dalszej części artykułu opowiem Ci o miejscach i atrakcjach Gdańska, które powinieneś mieć na swojej liście.

W naszym zestawieniu znajdziesz liczne atrakcje dla dorosłych, dla dzieci oraz muzea i popularne zakamarki w mieście. Oczywiście będzie to subiektywna lista, która jedynie muśnie to, co stary i piękny Gdańsk ma do zaoferowania ciekawskim turystom. Jeżeli trafisz na miejsce, które powinno znaleźć się w tym artykule, daj znać, z przyjemnością o nim napiszemy.

Co robić w Gdańsku, co zobaczyć, jak spędzić czas i ile to kosztuje

Powered by GetYourGuide
  • Wynajem auta, dzięki czemu będziesz mógł sprawnie i przyjemnie realizować swoje wakacyjne plany.
  • Zarezerwuj hotel w mieście, tak by zwiedzanie było miłe i przyjemne.

Gdańsk atrakcje, to także ulice, a więc zaczynamy od spaceru i pomiędzy pięknymi kamienicami, no i lwy, dużo lwów

Atrakcje w Gdańsku i Lwy  na kamienicach

Skoro na wstępie wspomniałem o spacerze ulicami Gdańska, który sam w sobie jest dużą atrakcją, warto napisać o tym kilka słów. Gdańsk jest fenomenalny, samo przejście zabytkowymi uliczkami tego wiekowego miasta może dostarczyć sporo pozytywnych wrażeń. Widać to doskonale po tłumach turystów, którzy przelewają się przez starówkę każdego dnia. Jedynie w poprzednim roku było ich prawie cztery miliony. Co przyciąga turystów z całego świata do Gdańska? Oczywiście zabytki i historyczne atrakcje, które na tle innych europejskich miast nie mają się czego wstydzić.

Gdy planujesz spacer po najstarszej części Gdańska dobrze, gdybyś zaczął od  Złotej Bramy i kierował się ulicą Długą (możesz przy okazji podziwiać pięknie odrestaurowane kamienice), w stronę Długiego Targu, gdzie do zdjęć pozuje słynny gdański Neptun na tle niesamowitego Dworu Artusa, o którym przeczytasz w dalszej części artykułu.

Gdy już przywitasz się z bogiem morskich fal, popatrz na ratusz, którego wieża odznacza się na tle pozostałych budynków. O ratuszu również napisze w dalszej części, gdyż jest on jedną z ciekawszych atrakcji tej części Gdańska. Tymczasem po krótkim odpoczynku możesz pójść dalej w stronę Zielonego Mostu. Aha niedaleko Dworu Artusa stoi budka z lodami, chyba najlepszymi, jakie jadłem w Gdańsku, więc gorąco je polecam.

Zielony most oraz inne atrakcje w najbliższej okolicy

Atrakcje w Gdańsku. Statek muzeum Sołdek

Na Moście Zielonym warto zrobić sobie krótką przerwę i spojrzeć na panoramę z Żurawiem i Sołdkiem w tle. Dla mnie jest to jedno z fajniejszych miejsc, które pozwala zobaczyć piękno tej części Gdańska w całej okazałości. Zresztą nie ma co ukrywać, ta strona miasta zawsze podobała mi się najbardziej. Dlatego też, gdy tylko mam okazję, przedłużam przechadzkę w nieskończoność. Niestety dzień nie jest z gumy i czas ruszać w dalszą drogę Gdańskiej Mariny gdzie widać Wyspę Ołowiankę.

To tam znajduje się kolejny punkt, który pojawia się często na fotografiach przedstawiających Gdańsk. Jest to stojący na drugim brzegu najpiękniejszy dźwig portowy świata; Brama Żuraw. Dla tego widoku warto pokonać opisaną przeze mnie trasę, a najlepiej dwukrotnie raz za dnia, gdy potężna brama wodna oświetlana jest promieniami słońca, a po raz drugi po zmroku, gdy zapalą się reflektory. W ich blasku Brama Żuraw nabiera niemal mistycznego wyglądu.

Gdy nacieszysz się widokiem i zrobisz zdjęcia na pamiątkę, możesz ruszać dalej. Nie musisz iść daleko, bo tuż za rogiem cumuje przy nabrzeżu kolejna słynna atrakcja Gdańska, statek „SOŁDEK”. Jest to wiekowa, pełnomorska łajba, która odbyła niemal półtora tysiąca wypraw po morzach i oceanach całego świata, a teraz na Motławie znalazł swoje miejsce na zasłużoną emeryturę. Statek można za niewielkie pieniądze zwiedzić, choć my nie mieliśmy jeszcze tej przyjemności. Dlatego też liczę na Twoją relację, gdy go odwiedzisz. Przy okazji ciekawostka, Sołdek to pierwszy w pełni polski statek zbudowany w Stoczni Gdańskiej.

Po minięciu unoszącego się na leniwych wodach Motławy staruszka kieruj się w stronę ruchomej kładki dla pieszych, która swego czasu była bohaterką każdego serwisu informacyjnego. Oddana do użytku w roku 2017 stanowiła sporą sensację i każdy kanał telewizyjny prześcigał się, by pokazać ją w jak najbardziej oryginalny sposób. W zasadzie było to zrozumiałe, bo podnoszenie mostu zwodzonego robi do dzisiaj niemałe wrażenie. Wygląda to zupełnie tak, jak by kładka prowadząca na Ołowiankę nic nie ważyła, a to przecież niemal stutonowy kolos.

Diabelski młyn Amber Sky na wyspie Ołowiance

Gdańsk na weekend. Gdański diabelski młyn

Jeżeli jesteś już na Ołowiance, to oczywiście widzisz ogromny diabelski młyn, nazywany Amber Sky, dzięki któremu możesz spojrzeć na Gdańsk z góry. Co prawda nie jest to tania atrakcja, ale widoki, jakie oferuje, potrafią osłodzić brutalne uszczuplenie portfela. Wróćmy jednak do zwodzonej kładki i wędrujmy dalej, podziwiając urokliwe zakątki Gdańska. Parę kilometrów masz już w nogach, ale to jeszcze nie koniec. Pozostało jeszcze dojście do jednej z najpiękniejszych gdańskich uliczek, ulicy Mariackiej. Uwielbiam ten zakątek jak wielu innych turystów. Ulica Mariacka jest po prostu piękna i zupełnie inna niż pozostałe ulice.

Wysunięte przedproża zachęcają do eksplorowania kamienic, w których  rozlokowano salony bursztyniarzy i przeróżnych rzemiosł związanych z Gdańskiem i morzem. Pamiętaj jednak, że aby ujrzeć całą ulicę w pełnej krasie, musiałbyś przyjechać do Gdańska po sezonie lub przednim. Wówczas być może uda Ci się zobaczyć ją zupełnie pustą, co obiecuje, zapamiętasz na długo. Gdy będziesz miał szczęście i zabiją dzwony na Kościele Mariackim, usłyszysz specyficzne echo odbijające się od okolicznych kamienic.

Gdańskie Lwy, czyli jak urządzić sobie miejskie safari

Atrakcje w Gdańsku i Lwy na kamienicach

Jednak gdzie są te przywołane w temacie lwy? W końcu miało być ich dość spore stado, a tu tyle atrakcji Gdańska, a jeszcze żadnego lwa nie spotkaliśmy! Czy na pewno? By zobaczyć lwy gdańskie trzeba mieć oczy dookoła głowy. Są wszędzie małe, plątające się gdzieś pod nogami i wielkie, spoglądające majestatycznie z różnych kierunków. Czasami to są płaskorzeźby, czasami malowidła, a czasami malutkie posągi Lwa Heweliona, który czai się w miejscach najbardziej uczęszczanych. Na trasie naszego spaceru pojawiło się ich całkiem sporo, wystarczyło tylko dobrze się przyjrzeć.

Warto zwiedzając Gdańsk, a szczególnie kiedy jesteście z dziećmi,  zrobić sobie safari. Wygrywa ten, kto „upoluje” najwięcej podobizn lwa.  Dlatego nie chcąc psuć zabawy i poszukiwania króla zwierząt, pozostawiam Wam samym. No,  może lokalizację jednego z nich zdradzę,  Lew Marynarz znajduje się na wyspie Ołowiance. Życzę szczęśliwych i owocnych łowów. Tutaj kończymy spacer uliczkami Gdańska. Teraz zajmiemy się tym, co mają do zaoferowania wnętrza zabytków i muzea, które mijaliśmy podczas przechadzki. Zobaczmy, co też ciekawego można w Gdańsku zobaczyć.

Brama Żuraw najpiękniejszy dźwig portowy świata!

Słynny gdański Żuraw, wygląda wspaniale zwłaszcza po zmroku.

Tutaj nawet nie ma co za dużo pisać. W końcu gdański Żuraw to niekwestionowany symbol portowego miasta. Z roku na rok, wraz ze zwiększającą się liczbą turystów, coraz więcej ludzi na świecie rozpoznaje jego sylwetkę. Być może doczekamy się czasów, co nie jest aż tak nieprawdopodobne, że zdobędzie on sławę na miarę symbolów tych najbardziej obleganych turystycznie  miast. W końcu czy wieża Eiffla w Paryżu jest piękniejsza od naszego Żurawia? Śmiem wątpić.

Taka ślicznota potrzebuje tylko troszkę reklamy i odrobiny szczęścia, by każdy chciał sobie z nią wrzucić focię na insta ;). Dlatego też, by dorzucić cegiełkę do popularności tego zabytku, opiszę go możliwie jak najlepiej w osobnym artykule, a tutaj podrzucę jedynie kilka najlepszych kadrów, jakie udało mi się pstryknąć. Myślę, że to i tak już jest wystarczająca zachęta, by zobaczyć go na własne oczy.

Oficjalna strona

Adres Bramy Żurawia w Gdańsku: ul. Szeroka 67/68

Ratusz Głównego Miasta Gdańsk, bo urząd też może być ciekawy!

Ratusz Głównego Miasta w Gdańsku

Spacerując po mieście, na pewno jednym z Waszych celów będzie pomnik Neptuna. W końcu prawie każdy chce mieć pamiątkowe zdjęcie z władcą mórz i oceanów. Jak już skończycie sesję fotograficzną i będziecie szukali kolejnego ciekawego miejsca, to od razu macie dwie opcje do wyboru. Tuż za plecami Neptuna (czyli od tak zwanej d..y strony) znajduje się  Dwór Artusa, a po lewej stronie Ratusz Głównego Miasta Gdańsk. W tym momencie pokierujemy się na lewo. Na ten moment oglądanie „tyłów” władcy morza zostawimy sobie na później.

Ratusz Głównego Miasta Gdańsk funkcjonował już we wczesnym średniowieczu. W końcu trzeba było już wtedy masy urzędników, by ustalać regulacje mające na celu „pomagać” zwykłym, szarym mieszkańcom Gdańska. Jednak budynek, który został wtedy wzniesiony,  nie do końca nadążał za rozrastającą się biurokracją. Z tego też względu podlegał on ciągłej przebudowie. Dzisiaj w jego murach urządzono muzeum opowiadające o historii Gdańska. Można tutaj zobaczyć eksponaty związane z życiem codziennym mieszkańców na przestrzeni wieków. Jednak najfajniejsze są same pomieszczenia. Szczególnie Sala Czerwona,  w której fenomenalne wrażenie robi zdobienie sufitu.

Trzeba przyznać, że kiedyś to potrafili robić piękne, ponadczasowe rzeczy. Jak dla mnie to jedno z piękniejszych wnętrz zaraz po Dworze Artusa, do którego przechodzimy zaraz po wyjściu z ratusza. Oprócz pięknych wnętrz, które naprawdę cieszą oko, w muzeum umieszczono wiele eksponatów opowiadających o historii Gdańska. Między innymi można tutaj dowiedzieć się co nieco o  numizmatach bitych przez gdańskie mennice, czy poznać historię gdańskiej wódki „Goldwasser

Oficjalna strona

Adres Ratusza Głównego w Gdańsku

Ulica Długa 46

Gdańsk atrakcje i Dwór Artusa miejsce spotkań gdańskich elit

Gdańsk na weekend. Dwór Artusa w Gdańsku.

Mimo że Neptun ostentacyjnie odwrócił się od tej atrakcji Gdańska swoimi nagimi pośladkami, to nie oznacza, że to miejsce jest (łagodnie mówiąc) nieciekawe. Wręcz przeciwnie! Uchodzi ono za jedno z piękniejszych! Co jest tu takiego ciekawego, że warto wybulić kilka złociszy na bilet? Chyba wszystko!

Po pierwsze, większość tego, co zgromadzono w pomieszczeniach Dworu Artusa i jest na wyciągnięcie ręki, jest oryginalne. Sami przyznacie, że w przypadku polskich zabytków, nie jest zbyt częsta sytuacja. Po drugie mnie osobiście urzekły latające okręty, które zwisają tuż nad głowami turystów. Modele dawnych żaglowców, odwzorowane są z wielką pieczołowitością. Przyznam szczerze, że  z chęcią zobaczyłbym takie cudo w moim biurze.

Po trzecie w końcu jest tutaj coś niesamowitego coś, co wzbudzi zachwyt chyba u każdego. W Dworze Artusa będziesz miał okazję zobaczyć największy piec renesansowy w Europie. Jak doświadczony, często usmarowany węglem palacz, jest się czym jarać! Piec z Dworu Artusa w Gdańsku to olbrzym o pięciu kondygnacjach upiększony 525 bogato zdobionymi kaflami.

Jednym słowem petarda!

Oficjalna strona

Adres Dworu Artusa w Gdańsku

Ulica Długi Targ 43-44

Gdańsk atrakcje i Dom Uphagena, jak dawniej żyli gdańszczanie

Dom Uphagena w Gdańsku

Całkiem niedaleko Ratusza patrząc w kierunku Złotej Bramy, jest miejsce troszkę mniej znane niż pozostałe atrakcje Gdańska. Z zewnątrz zupełnie niepozorne, ot zwykła mieszczańska kamienica. Jednak to, co czyni to miejsce wartym zwiedzenia to wnętrza. Dom Uphagena jest jednym z oddziałów Muzeum Gdańska, które pokazuje, jak dawniej żyli normalni mieszkańcy miasta. Co ciekawe, jest to jedyne takie muzeum w Polsce i jedno z nielicznych w Europie, gdzie można zwiedzać kamienicę z XVIII wieku.

Do dyspozycji zwiedzających oddano tutaj całą kamienicę wraz z urokliwym, szczególnie w miesiącach wiosenno-letnich, podwórko. Muzeum powstało już w roku 1911, które działało aż do 1944. Niestety w 1945 roku do miasta wpadli wyzwoliciele zza wschodniej granicy i kamienica została zniszczona. Jednak nie oznacza to, że to, co mamy okazję zobaczyć to podróby. Podobnie jak w przypadku Dworu Artusa wnętrza zachowały się niemal w 100%, dzięki wcześniejszej ewakuacji.

Oficjalna strona

Adres Domu Uphagena w Gadńsku: Ulica Długa 12

Gdańsk atrakcje i Muzeum Bursztynu w Gdańsku bursztynowe cudeńka w murach dawnej katowni

Muzeum Bursztynu w Gdańsku

Dawna gdańska katownia, która w zamierzchłych czasach słynęła ze swej skuteczności w pozbawianiu życia osadzonych, dzisiaj jest miejscem poświęconemu bursztynowi. A  jak wiadomo, tutejsi bursztynnicy należą do światowej elity. Tak, więc jeżeli zechcecie zobaczyć coś pięknego, to bez wahania kierujcie się na Targ Węglowy i dajcie nacieszyć się oczętom bursztynowymi cudeńkami.

Sale wystawowe zostały podzielone na kilka działów. Jest część, w której możemy zobaczyć bursztyn nieobrobiony, który wygląda, jakby przed momentem został wydarty naturze. Oprócz tego jest też całkiem spora kolekcja inkluzji, czyli zatopionych w bursztynie przedstawicieli świata zwierzęcego.

Ci nieostrożni mieszkańcy dawnych lasów iglastych dzisiaj stanowią sporą gratkę dla kolekcjonerów i naukowców, którzy dzięki nim mogą cofnąć się w czasie o kilkadziesiąt milionów lat. Gwiazdą tutejszej wystawy jest zatopiona w bursztynie Jaszczurka Gierłowska, jedna z dwóch dotychczas odnalezionych w bursztynie gdańskim.

Ostatni dział, który zdecydowanie robi największe wrażenie, to ten, na którym możemy podziwiać wizje artystów pracujących z bursztynem. Czego tutaj nie ma? Są niesamowite rzeźby, naczynia użytkowe, genialne szachy i rewelacyjna bursztynowa gitara elektryczna. Opad szczęki murowany!

Oficjalna strona

Adres Muzeum Bursztynu w Gdańsku: Ulica Targ Węglowy 26

Hevelianum atrakcja gdańska dla całej rodziny

Gdańskie Centrum Nauki Hevelianum

Szukacie nietuzinkowego miejsca dla całej rodziny? Jeżeli tak, to powinniście wiedzieć, że takie można znaleźć na górze Gradowej. To tutaj w murach dawnej Redity Napoleońskiej, która w zamierzchłych czasach służyła jako ostatni punkt oporu, utworzono niesamowite centrum nauki. Nazwano je Hevelianum na cześć jednego z najznamienitszych gdańskich naukowców; Jana Heweliusza.

Po odwiedzeniu tego miejsca i uzyskaniu opinii od naszych dzieciaków uważam, że sam Heweliusz lepiej by tego nie zorganizował. Centrum podzielone jest na kilka stref i zagospodarowuje kilka, pokaźnych rozmiarów pomieszczeń. Umieszczone w nich multimedialne  ekspozycje nauczają poprzez zabawę i idzie im to świetnie. W Sali „Dookoła Świata”  w 80 minut odwiedzić każdy kontynent i poznać jego tajemnice. Polecam rewelacyjny symulator huraganu, który pozwala na własnej skórze poczuć siłę wiatru.

Oczywiście jest też sala historyczna, w końcu jesteśmy w forcie, gdzie możemy „postrzelać” z wirtualnych dział i moździerzy. Dla mnie jedna z ciekawszych, choć dzieciaki i Ewa lekko ziewały, widząc moje siłowanie się z załadunkiem  kul armatnich.

Oprócz tego jeszcze ekspozycja fizyczno – matematyczna gdzie możemy wytężyć szare komórki, rozwiązując z pozoru nierozwiązywalne zagadki. No i w końcu jedna z ciekawszych wystaw o nazwie „Z energią”, gdzie poznajemy zasady pozyskiwania energii ze wszystkich możliwych źródeł. Tu już nikt nie ziewał, tylko wspólnie eksplorowaliśmy z uśmiechem na twarzy każdą prezentację.

Tak więc,  jeżeli macie dzieciaki chętne poznawania  tajników otaczającego nas świata, to Hevelianum na pewno Wam się spodoba!          

Oficjalna strona

Adres Hevelianum w Gdańsku: Ulica Gradowa 6

Ośrodek Kultury Morskiej kolejna gdańska atrakcja dla dzieci i dorosłych

Ośrodek Kultury Morskiej w Gdańsku

Ośrodek Kultury Morskiej to jedno z tych miejsc, które kompletnie nas zaskoczyło. Jadąc kiedyś do Gdańska z dzieciakami, szukaliśmy miejsca, które byłoby dla nich ciekawe. Miejsca, które dałoby nam troszkę od nich odetchnąć, a jednocześnie  było atrakcyjne zarówno dla nich, jak i dla nas. Zastanawialiśmy się, czy nie pojechać może do ZOO i już prawie kupiliśmy bilety, ale przez kompletny przypadek natrafiliśmy na informację o tym przybytku. Po przejrzeniu stronki i zobaczeniu kilku zdjęć zdecydowaliśmy, że tym jednak będzie to troszkę lepsza opcja niż zwierzaki na wybiegach.

Ośrodek Kultury Morskiej wtedy (być może coś się w pozmieniało) nie był zbyt rozreklamowany. Stąd też nasze zdziwienie, że w budynku tuż przy gdańskim Żurawiu znajduje się tak fajne miejsce dla całej rodziny.

Dzieciom zdecydowanie przypadło do gustu piętro całkowicie poświęcone na naukę poprzez zabawę, gdzie królują statki i morze. Biegały jak opętane od ekspozycji do ekspozycji, zasypując nas co chwila pytaniami. Zresztą co tu dużo pisać. Ja z Ewą też daliśmy się oczarować temu miejscu i sami daliśmy wchłonąć się nieskrępowanej zabawie.

Gdy już umęczeni opuściliśmy morski „plac zabaw” pozostało zobaczyć, co jeszcze skrywa to (nie wiem, czy pasuje to słowo, ale innego nie potrafię znaleźć) muzeum. W końcu w Ośrodku Kultury Morskiej są też ekspozycje typowo muzealne, gdzie zobaczysz piękne  łodzie z różnych zakątków świata.

Acha, jedno małe ostrzeżenie. Dzieci nie chcą stąd wychodzić!

Oficjalna strona

Adres Ośrodka Kultury Morskiej w Gdańsku: Ulica Tokarska 21/25.

Europejskie Centrum Solidarności ECS i słynna sala BHP

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku

Europejskiego Centrum Solidarności raczej nie trzeba przedstawiać. W końcu znajduje się ono w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Polsce i wielokrotnie gościło w mediach masowego przekazu przy okazji różnych uroczystości. Nowoczesny, brunatny budynek, znajduje się tuż za historyczną bramą wejściową na teren Stoczni Gdańskiej. Jak można się domyślić, zgromadzone w salach pamiątki opowiadają historię ruchu społecznego „Solidarność”, który w dużej mierze przyczynił się do odzyskania niepodległości.

Wystawy gwarantują potężną karuzelę nastrojów. Z jednej strony znajdziecie tutaj smutek, żal i rozpacz. Jest też ból i cierpienie, które sączy się powoli ze zdjęć torturowanych i zabitych działaczy. A z drugiej strony jest nadzieja, szczęście i radość. Szczególnie w ostatnich salach, gdzie będziesz miał okazję poczuć ducha wolności, który pojawił się wraz z pierwszymi, wolnymi wyborami.

Czy warto? My zwiedzaliśmy Europejskie Centrum Solidarności z dzieciakami i naprawdę uważam, że to był dobry pomysł. Mogliśmy spojrzeć na wystawy z dwóch, kompletnie  różnych perspektyw. My urodzeni w mrocznych czasach pozornej niepodległości,  musieliśmy odpowiadać na pytania dzieci urodzonych poza „klatką

Niesamowite doświadczenie, które pozwoliło nam bardziej docenić to, co mamy teraz.

Oficjalna strona

Adres Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku: Plac Solidarności 1

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku muzeum na miarę XXI wieku

Budynek Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Muzeum II Wojny Światowej to gdańska atrakcja z najwyższej półki, która po pierwsze zachwyca nowoczesną architekturą, a po drugie ekspozycjami. Co prawda czasami to, co zostało wystawione, jest naprawdę przytłaczające, jak walizki osób jadących na zagładę. Jednak jest to zabieg celowy, który ma pokazać odwiedzającym całe okrucieństwo wojny.

Na nas to muzeum wywarło spore wrażenie. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, a ilość eksponatów i relacji świadków wydarzeń, ogromna. Niesamowicie wyglądające wnętrza dopasowane do ekspozycji, aż zachęcają do poznawania historii największego światowego konfliktu. Szczególnie odwzorowana dawna ulica z pełnowymiarowymi kamienicami zapada na długo w pamięci. Jak dla nas jest to punkt obowiązkowy na muzealnej mapie Gdańska. Atmosfera, jaką udało się tutaj uzyskać, nie pozostawi nikogo obojętnym na tragedię tamtych wydarzeń.

Oficjalna strona

Adres Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: Plac, Władysława Bartoszewskiego 1.

Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku małe muzeum dla miłośników tematu

Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku

Są takie miejsca, które ze względu na tematykę zwiedza się ciężko. Czasami, tak jak w przypadku Muzeum II Wojny Światowej, zwiedzanie „umila”  nowoczesność i forma podania ciężkiego emocjonalnie tematu. Jednak zdarzają się też muzea, które poświęcone są konkretnemu tragicznemu zdarzeniu historycznemu, a niestety nie dotarła do nich jeszcze nowa technologia. Takim muzeum jest Muzeum Poczty Polskiej, które opowiada o tragicznych zdarzeniach, jakie wydarzyły się tutaj 1 września 1939 roku, kiedy do Gdańska weszły wrogie niemieckie wojska. Właśnie w tym budynku miał miejsce bohaterski opór pocztowców, którzy bronili urzędu przez 14 godzin.

Niemcy sądzili, że szturm Poczty potrwa raptem kilkanaście minut. Swoje plany zweryfikowali zaraz po tym, jak zasypał ich grad kul z polskich karabinów i siejące zniszczenie granaty. Godziny mijały, a obrońcy mimo strat we własnych szeregach nie poddawali się, dopiero gdy budynek oblano benzyną i podpalono, opuścili posterunek.

Budynek mimo zniszczeń przetrwał wojenną zawieruchę i w 1979 roku otwarto w jego murach Muzeum Poczty i Telekomunikacji, które w roku 2003 roku stało się oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. To, co można tutaj zobaczyć i posłuchać, dzięki całkiem dobrze opracowanym audioprzewodnikiem, to cała historia Poczty ze świadectwem zdarzeń 1939. Według mnie warto poświęcić godzinkę temu miejscu, jednak dzieci mogą się tutaj nudzić. Szczególnie te młodsze, dla których podawanie suchych faktów na dłuższą metę może być lekko męczące i troszkę dołujące.

Oficjalna strona

Adres Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku: Plac Obrońców Poczty Polskiej 1/2.

Lot nad Gdańskiem

Lot awionetką nad Gdańskiem - Gdańsk okolice

Jeżeli jeszcze Ci mało wrażeń, to zawsze można skorzystać z ofert pobliskich aeroklubów i spojrzeć na Gdańsk i jego okolice zupełnie z innej perspektywy. Czy warto wysupłać bilety na kilkunastominutowy lot? Zawsze, gdy wzbijałem się w powietrze, siedząc w samolotach rejsowych, rozsiadałem się w dość wygodnym fotelu i po wysłuchaniu instrukcji obsługi sprzętu awaryjnego, samolot wzbijał się w powietrze.  Czasem zerkałem w okno, ale puchowe chmury zakrywały wszystko to, co ciekawe i tak mijał lot, bez dramatów i specjalnego podniecenia.

Zupełnie inne wrażenia poczujesz, wsiadając na pokład małego samolotu, który reaguje na każdy, nawet najmniejszy podmuch wiatru. No i oczywiście widoki na to, co się dzieje kilkaset metrów pod tobą to zupełnie inny poziom latania. Według mnie warto wydać trochę pieniędzy i przeżyć coś zupełnie innego.

Gdańsk atrakcje, mapa opisanych wyżej miejsc

Gdańskie legendy, czyli to, o czym już pisaliśmy wielokrotnie

Na sam koniec trzeba dodać, że Gdańsk to skarbnica niesamowitych opowieści i legend. Kilka z nich już udało nam się opisać. Chcesz się z nimi zapoznać? Może masz ochotę poczytać o Janie z Kolna, który podobno wyprzedził samego Kolumba i jako pierwszy odkrył nieznany ląd, nazwany później Ameryką?

Czy może wolisz coś straszniejszego, mrożącego krew w żyłach? Jeżeli tak,  to poczytaj, do czego może doprowadzić zdradzona miłość i poznaj legendę o Komendancie katowni i córce kata. Za ostro? Kolejna zatem będzie łagodniejsza, Legenda o rybackim ślubowaniu.